Kajdany na mych rękach, drut kolczasty na mej szyi. Nie chciałem być kukłą – widzem teatru theatrum mundi, – otworzyłem swoje oczy – i ujrzałem kajdany.
Pamiętam czasy chodzenia do szkoły, ta łatwość, jaki świat był prosty. Nauczyć się do szkoły, wstać, zadanie domowe… Czy też czasy wiary w Godspell – co się nauczyłem, to moje, ale jakże wspaniałe było to dziecinne „pomodlić się i jakoś to będzie„. To takie polskie, taka typowa polska przywara. Przykre. Pamiętam ta ułudę. Modlu modlu, działu działu i gotowe. Szczęśliwie, nihilistyczny program auto-oszukania ateizmu ominął mnie szerokim łukiem. W taką bzdurę tkanki nerwowej ze środka czaszki nie wpadłem. Rozczarowanych czytelników nie przepraszam.
Istnieje wiele losów gorszych od śmierci., i gdyby tylko śmierć BYŁA końcem egzystencji… klątwa ciągnie się daleko dalej, a nadzieje są nikłe. Wybór jest iluzją niewolnika, wolność nie istnieje, terror fejtu (fate, przeznaczenia) nie może być usprawiedliwiony żadnym dobrem wyższym. Śmierć nie da uwolnienia, opóźni tylko kaźń o parę dekad, maksymalnie. Opium godspell, raz przejrzane, pozostawia jedynie furię demiurga i tyranię Archontów. Ich zombie-niewolnicy, vel wyznawcy, już klną na ten artykuł. Może i się odezwą w komciach.
Kajdany wrzynają się coraz głębiej, a mordercy, którzy chcieli mnie zabić klątwami (nie lubię tego religijnie zabarwionego, przedawnionego słowa), o ironio, nie zaszli tak daleko w ranach mi zadawanych, jak te skvrwvysyny fatewriters, przeznaczeniopisarze. No tak, nie dziwi, to przecież oczywiste i logiczne, heh. Spojrzenie na zegarek – tak, cyfry, jak co chwilę i jak w każdym pseudolosowym (jak i „losowym„!) miejscu, wskazują bezwzględnie i bez krzty miłosierdzia te same cyfry, o dobrze mi znanym znaczeniu, wieszczące mi zgubę przeznaczonej mi zagłady. Życie.
Wiele lat temu, będąc na wcześniejszym etapie rozwoju, w wartościowym źródle napotkałem hasło – LEGACY OF KAIN. Poczułem powagę owego tematu; zapisałem go na karteczce, czy notesie rzeczy do zrobienia, do zbadania – i odłożyłem na półkę. Parę lat rozwoju później natrafiłem na ów zapis; w okresie, w którym byłem już gotów, w stanie, pojąć, a przynajmniej – słuchać.
Dziedzictwo Kaina jest jednym z lepszych materiałów okołomedialnych, z którymi się spotkałem, przekazującym ogrom kluczowych faktów na temat rzeczywistości, w której się znajdujemy, i GŁÓWNYCH SIŁ AKTYWNYCH. Oczywiście żartuję, ale jednak zalecam normikom i zelotom (religijnym fanatykom) zachować odstęp i nie czytać tego okołomistycznego artykułu.
Moi drodzy subskrybenci i mniej lub bardziej przypadkowi czytelnicy. Słowem wstępnym, chciałbym podziękować za wchodzenie na tego bloga, ponieważ wyświetlenia motywują mnie do jego rozwoju; może nie tak, jak by motywowały pieniądze, czyli talony na chleb i tym podobne – ale jednak. Zapewniam was, że jestem daleki od upadku do „normalnego życia”, odpuszczania sobie, czy jakiejkolwiek formy szurii tak głównego nurtu, jak i internetowego ścieku. Mój kierunek rozwoju i badań jest od lat niezmienny, a gdy trafiam na ślepą uliczkę, szukam popełnionych błędów – i kroczę naprzód. Ten blog też jest częścią moich zamysłów od lat…
Dziś chciałem się podzielić z wami ważną wiadomością dotyczącą sytuacji globalnej na znacznie ważniejszym poziomie, niż zwykłe wojenki tu, czy tam.
Przejrzawszy emocjonalno – pozytywny fałsz systemu, można mniemać o zrozumieniu maszynerii społeczeństwa. Jednakże odpowiedź na pytanie o jego naturę jest zgoła inna, i znacznie bardziej przerażająca, niż jakiekolwiek złowieszcze wizje ZOOrganizowanych wrogów, którzy ulubili zepsucie i to, co złośliwe i wstrętne, czy cokolwiek innego, co kreatywny umysł jest sobie w stanie wyobrazić, bez względu na to, czy tłumaczy sobie Zło i Cierpienie na świecie winą grzeszników, patriarchatu, czy innych „obcych”.
Kreacja jest nierozerwalnie wiązana ze śmiercią, śmierć jest naturą życia i jest znacząco dominująca w istnieniu nad życiem (kreacją aktywną, skuteczną (tj. zmanifestowaną), narodzinami).
W związku z tym, kreacja jest tożsama z restrykcją, ograniczeniem; zawsze. Jest to powiększenie struktury, a więc rozdzielenia, ograniczenia.
Nawiązując do swojego komentarza w poprzednim wpisie, mogę powiedzieć, że „pożar jeszcze jest nieugaszony, ale mniej więcej panujemy nad sytuacją„, co oznacza, że mam nadzieję zmniejszyć okres pomiędzy kolejnymi wpisami do mniej, niż co pół roku…
Tymczasem, drobne parę słów komentarza na temat obecnej sytuacji oraz przegląd różnych tematów, które zamierzam / rozważam poruszyć, omówić na stronie.
Zdecydowałem skomentować półfinały dopiero po wszystkim, w jednym, dużym artykule. Tymczasem, wstępne posłowie:
Wśród przewijających się śpiewów stworzeń do Stwórcy/ Demiurga „I’m not your toy, you stupid boy!”, na prawdopodobnie największym organizowanym corocznie rytuale na tej planecie, zorganizowanym w Izraelu, wygrała Holandia, zgodnie z przewidywaniami m.in. bukmacherów. Oto część mojego komentarza na jej temat, sprzed finału:
Artykuł archiwalny z radtrap.wordpress.com; autor oryginału: Radtrap; Czer202017.
Gra w dwa ognie
Czyli po co Bóg tworzył świat? Niezależnie od szerokości geograficznej którą okupowała ludzkość, jej przedstawiciele zgadzali się co do tego, że na początku nie było nic. Nie było światła, więc było ciemno. Nie było dźwięku, więc było cicho. Nie było ciepła, ani żadnej energii, więc było zimno. Słowem było nieciekawie – żadnych możliwości, żadnego potencjału. Nie było też cierpienia, to prawda, ale jeśli nie było żadnej świadomości, ani zmysłów którymi ten świadomy byt mógłby postrzegać otoczenie, to pojęcia „przyjemność-cierpienie” zaczynają tracić w takim wypadku znaczenie. Nie można stwierdzić w takim wypadku czy to dobrze, że nie ma ani jednego, ani drugiego.
Nic nie zastąpi nauki, studiowania i analizy samemu – tylko samemu można siebie naprawdę rozwijać. Materiałów jest dużo. Bardzo, bardzo dużo. Bez względu, czy poszukujemy odpowiedzi dot. przyszłości, własnego duchowego rozwoju, polityki i sytuacji na świecie, natury i struktury rzeczywistości, czy też użytecznych umiejętności tam, gdzie większość nie zagląda – nikt nie wykona pracy za nas.
Z tego powodu – krótka lista paru źródeł, kierunków bądź osobistych uwag, które w szczególności obecnie są naprawdę ważne.
Nie tylko kreacjoniści – nawet płaskomózgi mogliby mieć rację!, czyli wnioski z hipotezy symulacji. Nie będzie tu opisu opisu tej hipotezy, bo dobrych materiałów jest już dużo, w języku polskim np. ten. Dodatkowo, parę słów o fizyce o strukturze rzeczywistości.
Once an Individual begins own Spiritual journey, the „Gatekeepers” or Archons intensify their efforts on holding the Adept back. They create new delusions and lies, only to stop one from leaving this reincarnation-cage realm. Their lies, however, are widespread and stretch even to ordinary life.
Discerning Traveler knows one can only trust Light coming from within and is vigilant towards „shining” beings.
Rozwój duchowy kontra rozwój w świecie materialnym: „nieprzemijające” kontra „tymczasowe”. Pomniejsze rodzaje własnego „rozwoju” mogą się zaliczyć do jednego z dwóch już wspomnianych, może za wyjątkiem rozwoju psychicznego, który de facto łączy obie kategorie, jest czymś pośrednim.
Na którym się skupić, i dlaczego obie odpowiedzi muszą być zarazem prawdziwe i błędne?
Jakby nie patrzeć, zaczęło się Samhain, a i dziady, a w tradycyjnym spojrzeniu na dobę również katolicki odpowiednik tego święta. Dziś jednak ani o Samhain, ani katolickich mutantach, a 3 godne polecenia materiały filmowe.
### TYLKO prywatna komunikacja ### Skonsternowany Chrześcijaninie Biblijny ### Wzrost antynaukowości i antyracjonalizmu ### To the edge. Rzeczywistość i prawda ###
Artykuł może pomoże nieco zdezorientowanym czytelnikom, którym może się zdawać, że niektóre treści na tej stronie przeczą sobie wzajemnie, a także dostarczy trochę lektury potencjalnym zaciekawionym.
„About” => „O Ostatnim Froncie” lub link poniżej:
Ostatni Front jest stroną o charakterze rozrywkowym, satyryczno - fantastycznym. Autor nie zachęca czytelników do jakiegokolwiek postępowania, w szczególności do postępowania niezgodnie z prawem. Prezentowane treści mogą zawierać elementy obrażające czyjeś uczucia - treści są przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich z zastrzeżeniem zgody na wyświetlenie treści potencjalnie obraźliwych lub wywołujących odrazę. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników i błędną interpretację treści na niniejszej stronie, które stanowią czystą fikcję literacką, ekspresję artystyczną.