Archiwa blogu

NEWSFLASH #001 23/24.9 24/25.9

### TYLKO prywatna komunikacja ### Skonsternowany Chrześcijaninie Biblijny ### Wzrost antynaukowości i antyracjonalizmu ### To the edge. Rzeczywistość i prawda ###


 

### TYLKO prywatna komunikacja ###

OK, więc czy obawiasz się o siebie ze względu na badanie Riese, antyrządowe podejście (bez znaczenia o kraj i rząd), jesteś wojownikiem o Prawdę innego rodzaju lub po prostu używasz rozumu i chcesz zadbać o siebie i ludzi, z którymi się komunikujesz – używaj prywatnej komunikacji!

W najbliższych dniach w dziale „kontakt” na Ostatnim Froncie pojawi się klucz publiczny PGP oraz adres TorChat!

By zmniejszyć nieco zmieszanie, już nadmieniam. Prywatność, bezpieczeństwo Twojej komunikacji jest niemal zerowe. Myślisz, że rozmowa face 2 face jest bezpieczna? Może i gdzieniegdzie tak, ale gdy masz ze sobą np. swój telefon, to dla absolutnej większości z Was „pomieszczenie nie jest bezpieczne”.

W związku z tym zachodzi potrzeba bezpiecznej, a raczej: bezpieczniejszej komunikacji. Tutaj wchodzą takie tematy jak PGP i prywatne komunikatory.

W skrócie – PGP służy do weryfikowania autora danej wiadomości, pliku, szyfrowania tekstu (oraz wspomnianego podpisywania), i opcjonalnie szyfrowania danych. Obsługa jest łatwiejsza (znacznie łatwiejsza) niż wygląda, ale wymaga poziomu inteligencji niebezpiecznie wyższego od przeciętnego widza telewizji… No dobrze, żartowałem – niebezpiecznie wyższego od poziomu inteligencji małpy.

Do dosyć dobrych komunikatorów przyjaznych użytkownikom, należy zaliczyć TorChat, Telegram, Signal.
Torchat (wg mnie) jest najwygodniejszy, instalacja jest prosta – nie wymaga instalacji, można go łatwo przenosić . Nie jest najbezpieczniejszy z owego zestawienia, ale akceptowalny.
Signal umożliwia komunikacją również głosową, nie tylko tekst, nadaje się również na telefon, jak i komputer. Najlepszy obecnie dostępny komunikator pod względem bezpieczeństwa.
Wszelkie potrzebne informacje każdy zainteresowany znajdzie. Potrafię zrozumieć niechęć do PGP, ale  niechęć do używania innego komunikatora niż Messenger do przynajmniej części swojej komunikacji jest już lenistwem nieuleczalnym i osoby dotknięte tą straszną chorobą, które tu się przypadkiem znalazły, zachęcam do naciśnięcia CTRL + F4.

Tak, Twoja komunikacja z innymi JEST monitorowana. 🙂


 

### Wzrost ilości treści „propagandowych” ###

 

Zarejestrowaliśmy wzrost propagandy o 127% !

Krótka analiza trendów lub podobna aktywność umysłowa i mamy werdykt, prosta treść „propagandowa” (tj. wysoce uproszczone przesłanie typu: co masz myśleć&robić, skoro nie chce się myśleć) bije na łeb, na szyję teksty wymagające myślenia pod względem popularności, więc to takie treści znów zaczną się tu pojawiać, będzie ich więcej i będą jeszcze silniej w tym stylu pisane. Użytkownicy bardziej… analizujący i tak będą widzieć sedna spraw przez ton propagandowy, spiskowy bądź inny.


 

### Skonsternowany Chrześcijaninie Biblijny ###

 

Przestań się konsternować, ta strona nie jest antybiblijna, jeżeli takie coś by Ci w ogóle przyszło do głowy.


 

### To życie materialne, w ciele ludzkim, jest stanem nienormalnym i nienaturalnym, nie egzystencja „duchowa”. ###

29.06.2018r. The flesh is abnormal.


 

### Biała energia nadal zwodzi miliony poszukiwaczy Prawdy. Nieustannie tworzona iluzja „służby Bogu / Bogom / Dobru”. Wiecznie w służbie Teurgii. ###

 


 

### Wzrost antynaukowości i antyracjonalizmu ###

 

Nieustannie szerzy się niesłychana plaga odmóżdżenia. Naukowy analfabetyzm z akceptowalnych granic w postaci strachu przed nowymi technologiami, maszynami, urządzeniami, a także pochodna owego idiotyzmu w odniesieniu do sfery kulturalnej i społecznej, wyszła dawno ze swych granic i rozprzestrzenia się pod różnymi nazwami, jak np. płaskoziemstwo, płaszczactwo, choroba płaskiego mózgu.

Niesamowite zjawisko fanatyków od płaskiej ziemi, niesłychanie dogłębnie i trafnie (a także obficie) opisane zostało przez Scifuna, chwała mu za to :

Oczywiście kwestia płaskoziemców jest kwestią problemów psychicznych, a ściślej blokad i złych programów w świadomości, których naukowy analfabetyzm jest tylko częścią. Kierowanie się emocjami zamiast rozumem, brak analizowania faktów, myślenia krytycznego, analizy logicznej, sprawdzania wiarygodności informacji, bycie podatnym na spiskowo-szokowo-fantazyjną papkę, wiara w swą wielkość (pycha, ego), reakcje emocjonalne (m.in. agresja) na bodźce sprzeczne z obecnym pojmowaniem świata (dysonans poznawczy) oraz wiele innych problemów rodzi takie owoce. Wiele z tych cech (a raczej – te same) również daje czasami owoce odwrotne, gdy ludzie nie widzą spisków tam, gdzie one rzeczywiście są. Jeżeli już mowa o SciFunie, to warta polecenia jest również ta jego produkcja:

 

Naprawdę, ten rozwój plagi dumy z bycia idiotą jest niesamowity. Kupcie sobie koszulki z napisami „I’m with stupid”, płaskoziemcy. Pojawia się jednak tutaj niebezpieczna korelacja z globalnym wzrostem agresji dla agresji, agresji z głupoty i zupełnie nieadekwatnych powodów losowych. Taki wzrost chaosu. Ludzie „go-ing postal” i koszulki „i’m with stupid” – kto zna ten powiąże te motywy. Tak czy inaczej, wskazują one, rzeczywiście, na pewien wzrost masy krytycznej niestabilnych, destrukcyjnych energii w społeczeństwie. Może tu przestanę, bo jeszcze ktoś mnie posądzi, że głoszę rzeczy zbiegające się z bajami Dariusza Kwietnia o „wielkim otwarciu wrót”

###

Ja tylko tutaj napiszę, że wszyscy debile z kategorii anty-technologicznej, w tym zdecydowana większość (większość to nie wszyscy) antyszczepionkowców, z oczywistym szczytem głupoty na tej drabinie, tak, to wy anprimy, naprawdę nikt wam nie broni przenieść się do lasu, ganiać w kółko i żywić się jagodami i grzybami. Może przy okazji zjedlibyście nieco grzybów z psylocybiną i trochę byście zmądrzeli, a może i nie.

Zbyt leniwym na odwiedzenie wikipedii i nie oznajomionych z terminem „anprim” tłumaczę, że to skrót odnoszący się do „anarcho-prymitywizmu”, czyli jak ktoś zaczął myśleć, ale przegrzał mu się mózg i stwierdził, że cywilizacja i technologia to zło.

Wasza kochana natura jest pełna wirusów, bakterii, pasożytów i drapieżników, i ludzie mieli paręnaście dzieci nie dla zabawy, lecz by choć 2-3 przeżyły. Czasami było lepiej, czasem gorzej. Taka miłość i sielanka życia w naturze – śmierć, choroby, cierpienie, brud, brud, ciężka praca, ciężkie warunki. I znów choroby, śmierć. I brud. Walka o przetrwanie. I znów ból. Masz katar? Spróbuj się ogrzać przy tym ogniu, bo antybiotyków nie ma, jak dostaniesz zapalenia płuc to raczej masz już wyrok. Słodka natura z kleszczami i toksoplazmozą w logo. Prawda jest taka, że wśród wszystkich ludzi zajmujących się tzw. surwiwalem itp. anprimów oczywiście nie ma, bo oni nawet przeciw narzędziom protestują; analogicznie, antyszczepionkowcy zwykle nie mają pojęcia o rzeczywistości szczepień i chorób. Zalecam prewencyjny (przed szczepieniami) wyjazd, nie wiem, może do Kongo, albo na Syberię.

Kochana natura, życie na ziemi to 666 opisane w Biblii, Bestia, która wyszła z morza. Cuda technologii są tak dziś wszechobecne dzięki błogosławieństwu kapitalizmu, że ludzie biorą elementarne wady i problemy z technologią i kapitalizmem i demonizują owe. Proszę bardzo, wyrzućcie ajfony, fast-foody, Youtuby i fejsy, markowe ubrania, (anprimy wszystkie narzędzia i ubrania) i idźcie żyć do lasu. Jeżeli w waszym kraju akurat jest to trudne bądź niemożliwe dzięki błogosławieństwom rozwoju, jedźcie do Rosji, tam jest dużo miejsca. Tam były takie przypadki – z powodu prześladowań / konieczności ucieczki. Jeden, dwa.

Wstępnie ten temat miałem rozwijać do całego artykułu, ale czas cenny, a ja nie mam już sił na pracę u podstaw i tłumaczenie ludziom podstaw rozumowania. Poczytaj też coś medycznych, rzetelnych opracowań na temat szczepień, a nie łykaj jak pelikan, że chcą Cię zabić. Wierzcie mi, zabijanie powolne ludzi po Ziemi jest zupełnie nieopłacalne. Również w sensie ezoterycznym. Więc jeśli się tu nie mylę, to wynika, że albo rządzą nami totalni idioci, albo komuś się uroiło, że jest tak ważny, że ktoś aż go chce zabić.
Ekhem. Przypomina się tylko scena z 5tej części „Poważnej analizy” SciFuna, gdzie czyta wypociny tych zagubionych ludzi z forum Henryka Kubika, gdzie z płaskoziemstwa idą do nazizmu (co pasowałoby do ich poziomu intelektualnego), bełkocząc coś o ludobójstwie białej rasy. Brzytwa Ockhama.

Oczywiście wzrost tendencji dewolucyjnych, zwykle wpisujących się w schemat „zabić wszystkich z innej wioski!„, objawia się np. wzrostem radykalnego islamu (prawdopodobnie oryginalni, pierwsi głoszący płaskoziemcy + zabijanie niewiernych), nacjonalizmu (obecnie zwykle przyjmuje formę „zabić żydów, zabić muslimów„, czyli w sumie wojny religijnej, ale kwestie etniczne i tak tu grają silną rolę), komunizmu („zabić bogatych„) i innych chorych filozofii.
1000 lat i te istoty dwunożne dalej zabijają się o swoje urojenia. …
Ludzie, szanujcie się nawzajem.

Oczywiście, rozwój cywilizacji, technologii, społeczeństwa itd. wraz ze wszystkimi swoimi benefaktorami niesie również to, co ludzie nazywają złym, co lepiej byłoby nazwać korzystnym i niekorzystnym. Często jednakże z owego „niekorzystnego” można wyciągnąć, z umiejętnością, więcej korzyści, niż z owych „pierwotnie” korzystnych, należy więc rzeczy dzielić, w niektórych przynajmniej przypadkach, na „przyjemne” i „nieprzyjemne”, a nie nawet na „korzystne” i „nie”. Choć tutaj rzeczywiście podział na „korzystne” i „niekorzystne” jest dosyć adekwatny.

Tak, czy inaczej – ten sam zestaw cech/problemów/mindset, reprezentowany przez płaskoziemców, łatwowiernych wyznawców fałszywych teorii spiskowych, jest także przyczyną osądzania okultyzmu i magii przez chrześcijan Biblijnych w taki, a nie inny sposób (jak i przez innych chrześcijan, i przez ludzi innych wyznań). Strach przed wiedzą i ludźmi z dużą wiedzą. Zacznijcie się uczyć, przestańcie się bać, wy, którzy taki problem nadal posiadacie.

 


### To the edge. Rzeczywistość i prawda ###

 

No i tu mamy problem. Co to rzeczywistość? Możemy nadać jej pewne określenia, wkleić urocze cytaty, ale niewiele to zmieni. Czy istnieje coś takiego jak rzeczywistość? Jeżeli chcemy tym terminem objąć wszystko to, co istnieje, to najprawdopodobniej większość czytelników tej strony nie określi jej jako świata materialnego, gdyż uważa go jedynie za składową rzeczywistości. Z pojęciem rzeczywistości związane jest pojęcie prawdy, prawdziwości. Coś jest prawdziwe, jeżeli jest rzeczywiste… Tak? Czy nie? Czy jest powód, by mówić, że sen nie jest rzeczywisty? Skoro więc sen jest rzeczywisty, to prawa fizyki materialnej są tylko śmiesznymi ograniczeniami w pewnej sferze rzeczywistości, w której wydaje nam się, że się znajdujemy… – chyba, że wiemy z fizyki znacznie mniej, niż nam się wydaje.

Można więc określić Rzeczywistość jako coś, co może zostać doświadczone przez świadomość; uważam że dodawanie tutaj „doświadczone w przybliżeniu, przez każdą świadomość” jest zbędne. Ponieważ trudno jednak mówić o spójnej rzeczywistości dla wszystkich wysp świadomości, może lepiej ją określić pewien zbiór (raczej nieskończony) elementów, jakich świadomość może doświadczyć. Czas nie ma tu znaczenia, bo dotyczy oczywiście tylko frakcji Rzeczywistości.
Możemy doświadczyć razem tego samego momentu, ale nasze światy będą inne; Twój moment będzie miał inną przeszłość i przyszłość, mój – inną. (~Terence McKenna).
Wówczas więc rzeczywistość materialną należałoby właśnie tak określić, jako „jakąś” rzeczywistość, jedną z wielu, nieskończenie wielu? rzeczywistości / światów w Rzeczywistości Absolutnej.

Oczywiście, pojęcie całości Rzeczywistości przez jednostkę rozumem nie jest możliwe, więc i próbę takową, skazaną z góry na porażkę, należy nazwać nierozważną.

Czy więc istnieje Prawda? Rzeczywistość? Absolutny fundament? Uważam, że tak. Oczywiście, że mogę być w błędzie. Jednak, stwierdzenie odwrotne trudno nazwać też fałszywym, ponieważ objęcie granic istnienia jest niemożliwe dla jednostki, przynajmniej przez problem umysłu. Jak przydatnym i dobrym na tą rzeczywistość narzędziem by umysł nie był, pozostaje jednak odpowiednim dla świata materii, i to nie całego idealnie, bo optymalny jest on wyłącznie dla podstawowej percepcji zmysłowej. Co poza to, umysł zaczyna coraz bardziej nie nadążać, a wręcz przeszkadzać.

 

Rozwój może nastąpić wyłącznie poprzez zniszczenie ograniczających konstruktów myślowych. To są podstawy, może komuś ich potrzeba, więc proszę. Podstawą rozwoju jest niszczenie w sobie stereotypów, programów, przyzwyczajeń, myślenia logicznego jako absolutnego fundamentu. Nie wynika to z nielogiczności rzecz, lecz niemożności pojęcia ich logicznych podstaw, funkcji przez umysł.

Przydatne ku temu jest doświadczanie bodźców obalających owe błędne wyobrażenia, koncepcje. McKenna, DMT. No ale są „łagodniejsze” (a może właśnie ostrzejsze?) sposoby rozwoju.

astronomersw

Dlatego zamieszczam owo uprzejme ostrzeżenie, że od teraz będę się tu pojawiać posty, materiały, które będą szły po bandzie, na krawędzi, by niszczyć, niszczyć, niszczyć, to co trzyma nas w kajdanach iluzji. Materiały mające na celu prowadzenie do skrajnych emocji (i umożliwiające, ułatwiające ich osiągnięcie). Jeżeli ktoś chce przeżywać to samodzielnie, bawić się w urojone długi karmiczne, proszę bardzo. A może jesteś zbyt wrażliwy/a na pewne materiały? Czuj się swobodnie, opuść tą stronę choćby w tej chwili.

Zaznaczam to, bo wcześniej nie stosowałem materiałów, w których nie chodzi o żadne dosłowne, czy nawet skryte znaczenie, lecz wyłącznie o efekt, jaki generują, o ich energię, o skutki dla umysłu.

Odsieje to tych, którzy nie chcą iść dalej w rozwoju z listy tu zaglądających.

Niestety, mamy cudowne prawa o mowie nienawiści, dyskryminacji i obrażaniu uczuć religijnych, i jeszcze parę innych uroczych praw kneblujących usta, choć dowolne z nich już byłoby zaprzeczeniem wolności słowa. Dla materiałów podchodzących pod te kategorie, jest jednak DarkNet. Polecam cieplutko. Inne materiały można znaleźć też gdzie indziej, i tu mającym zaprogramowany pewien nieuzasadniony szacunek wobec kościoła rzymskiego polecam wspominane już kiedyś materiały z kategorii „jp2gmd”/”cenzo”.

Oczywiście w związku z tymi prawami i obawiając się podobnych, w ogóle się rozpisałem na ten temat, potencjalnie obraźliwych/nieprzyjemnych/raniących uczucia materiałów.

 




 

Vanitas vanitatum ot omnia vanitas.
3 years passed. Conscious contempt. Odi profanum vulgus et arceo.
 

Zbawienie vs. reinkarnacja: Mrok naszej rzeczywistości

Czym jest Zbawienie? Czy reinkarnacja istnieje?  Oraz, dla dopełnienia obrazu: przypadki typu „Niebo istnieje naprawdę”.

Read the rest of this entry

Postępujące zwiedzenie: strony i blogi

Parę słów o licznym zwiedzeniu i głupocie na „chrześcijańskich” i „biblijnych” stronach.

Read the rest of this entry

Demistyfikacja pojęcia grzechu. Pentagram odwrócony

Nie ma nic zbyt niebezpiecznego w zabobonnym pojmowaniu grzechu, jednak ani jest ono biblijne, ani mądre, ani użyteczne – w przeciwieństwie do swego naturalnego, oryginalnego znaczenia, zbieżnego ze znaczeniem odwróconego pentagramu.

Read the rest of this entry

Pytania i odpowiedzi

1.Kim jest bliźni? 2.Czy można zgrzeszyć podczas snu? 3.Kto to Znicz? 4.Czy kosmici walczą o Ziemię? 5.Czy Jezus był (jest) Bogiem? 6.”Alchemiczna kaplica”. Kim był Raimondo di Sangro?

Read the rest of this entry

Polityka

Prawdę mówiąc, miał być to jeden z pierwszych artykułów na stronie i miał być napisany tak z rok temu. Nosiłem się z tym tak długo, że aż (jak wierzę) Bóg natchnął Detektywa Prawdy do napisania trochę o tym temacie. Czyli – Biblia a polityka.

Read the rest of this entry

Desant Nowonarodzonych. Wersje Biblii

Na początku bardzo dobrze jest zaopatrzyć się w swoją Biblię. Tu wchodzi kwestia tłumaczeń, czy raczej wersji. O rynsztoku katolickim, jehowskim, mormońskim i podobnym nie będę w ogóle pisał oczywiście.

Read the rest of this entry