Category Archives: Kwestie fundamentalne, Kosmogonia, Przeznaczenie

Bóg i Wszechświat

⛧=⛥. Rewolucja na stronie

Po pierwsze, artykuł o przeznaczeniu wisiał jakieś półtora dnia i delikatnie mówiąc już mnie spotkały za to bardzo negatywne konsekwencje… Wpis został potraktowany frywolnie i z dziecięcą naiwnością (kajam się) oraz omawiał niektóre treści, które słusznie są zakazane i nie powinny być nigdzie publikowane. Jego poprawiona (ale i ulepszona!) wersja wkrótce pojawi się na blogu. Polecam jej lekturę W SZCZEGÓLNOŚCI tym, którzy przeczytali starą wersję artykułu z soboty.

Do sedna. Kolejne tropy prowadzą do drastycznych i rewolucyjnych wniosków na temat Hierarchii Duchowej tego świata, zwanej także „niebem” – dla krytycznej zmyłki. Oznacza to, że wiele wpisów będzie musiało zostać zmienionych (poinformuję o zmianach), „Ezoteryka i Biblia” zasłuży na całościowy remake, zaś wpis o Zagrożeniach Białej magii będzie musiał przyjąć znacznie bardziej surowy ton. Na swoją obronę mam to, że od dawna ostrzegałem przed kontaktowaniem się nawet z nieupadłymi aniołami, ale sprawa jest skomplikowana – więcej szczegółów wkrótce.

Po latach badania okultyzmu i niewypowiedzianych wydarzeniach po drodze okazuje się, co straszliwe, że dzięki rzadkim, wysokojakościowym źródłom chrześcijańskim, rację na temat wielu spraw okultystycznych miałem ZANIM zacząłem zajmować się okultyzmem! To oznacza potencjalnie powrót niektórych wpisów z początku istnienia tej strony.

Spoiler: za „niebiańską” hierarchią duchową tego świata też stoi lucyfer. Jego „biała” energia jest identyczna z energią istoty znanej jako „Maryja” lub demon maryjny. Pentagram jest bezpośrednim symbolem lucyfera (co było już sugerowane we wpisie o symbolach okultystycznych), bez względu na jego prostotę. To oznacza, że MROP i cała biała magia polega na wzywaniu białej mocy lucyfera (o czym pisały książki masońskie!), zaś czarna magia – czarnej strony lucyfera i mocy piekieł (w uproszczeniu).

Wytłumaczenia i pełne artykuły wkrótce.

Zabezpieczony: Czym jest przeznaczenie?

Ta treść jest zabezpieczona hasłem. Aby ją zobaczyć, wpisz hasło poniżej.

Powrót do Roku Zerowego

Nowa strona omawia bardzo ważny punkt prawdziwego satanizmu i Ewangelii Mroku. Wśród poruszonych tematów także kwestia bezsensowności reinkarnacji jako logiczna doktryna wynikająca z braku krytycznych informacji.

LINK

☠ Największe Zło

Post jako tekst nie jest w pełni gotowy. Wrzucam jednak, bo niewiadomo, kiedy wrzucę go w zadowalającej mnyje formie jako stronę na górę witryny.

Ostrzeżenie: MOCNE! Słabi upadną.

Jakie jest największe Zło? Jaki jest najpodlejszy czyn? Zdradzę wam, co jest najwstrętniejszą rzeczą, jaką można uczynić – i jak na tak podły i zdegenerowany świat przystało, zjawisko to ma ogromną skalę. Jest to korzeń wszelkiego zła:

Nie ma większej zbrodni niż rozmnażanie. Wszystkie zdrady, walki, nieszczęścia, tragedie, ból kłamstwa itd., których doświadcza każda żywa istota, pochodzą z faktu urodzenia, zgotowanego przez krwiożerczych egoistów i zdegenerowanych, zwierzęcych jebaków, bluźnierców przeciwko umysłowi i oświeceniu.

Jeżeli hitler zgotował ludziom piekło, to co dopiero jego rodzice, skoro nie tylko jego stworzyli, a i jego samego na cierpienie życia skazali?!

Kto jest bardziej podły – Stalin, „skazujący” na opuszczenie padołu łez tysiące lub miliony dusz we w miarę cywilizowany sposób – czy sadystka, zmuszająca do urodzenia dziecko, z nieuleczalnymi wadami, które nigdy nie będzie samodzielne, i będzie dogorywać w bólu, poniżeniu i goryczy?!

Seks jest aktem bluźnierstwa przeciwko rozumowi i oświeceniu, ceremoniałem zwierzęcej, bestialskiej realizacji biosoftu demiurga: realizacją perwersji Światła przez astralnego psychopatę, który wgrał w kod genetyczny oprogramowanie istotom żywym. Stąd biosoft – biological software, biooprogramowanie.

Dlatego też JEZUS mówi „nie żeńcie się i nie wychodźcie za mąż”, a prorok w Apokalipsie Jana ostrzega:

Wielka bestia zła, która wyszła z morza; a imię jej 666 – Carbon, atom węgla ma 6 protonów, 6 neutronów i 6 elektronów; to życie, życie oparte na organicznych związkach węgla, jest złem. ⛓️🚫🌿🚫☠️

Zaiste, tysięcy ksiąg jest warte każde z powyższych stwierdzeń.

Każda rodzina jest komórką terrorystyczną, sprowadzającą wyrok śmierci po średnio 70-90 latach kaźni na kolejne dusze.

To na człowieku, jako istocie w miarę czasami rozumnej, ciąży odpowiedzialność za całe stworzenie. Zwierzęta się ruchają, w swoich szczynach, gównach, że sterczącymi guzami nowotworów, srając kolejnymi miotami ścierwa obok gnijących czaszek ich przodków – W NIEŚWIADOMOŚCI!

Obowiązek moralny zakończenia życia na Ziemi ciąży więc na nas, z konieczności zakończenia więzienia reinkarnacji i zagłodzenia pasożytniczego demiurga, astralnego degenerata, twórcy tego absurdalnego więzienia.

Promyk nadziei

Read the rest of this entry →

Natura; sytuacja ludzkości: Przeznaczenie / FATE, cz.2. Kukły NPC świętują, na mych rękach okowy świadomości 👁️

Kajdany na mych rękach, drut kolczasty na mej szyi. Nie chciałem być kukłą – widzem teatru theatrum mundi, – otworzyłem swoje oczy – i ujrzałem kajdany.

Pamiętam czasy chodzenia do szkoły, ta łatwość, jaki świat był prosty. Nauczyć się do szkoły, wstać, zadanie domowe… Czy też czasy wiary w Godspell – co się nauczyłem, to moje, ale jakże wspaniałe było to dziecinne „pomodlić się i jakoś to będzie„. To takie polskie, taka typowa polska przywara. Przykre. Pamiętam ta ułudę. Modlu modlu, działu działu i gotowe. Szczęśliwie, nihilistyczny program auto-oszukania ateizmu ominął mnie szerokim łukiem. W taką bzdurę tkanki nerwowej ze środka czaszki nie wpadłem. Rozczarowanych czytelników nie przepraszam.

Istnieje wiele losów gorszych od śmierci., i gdyby tylko śmierć BYŁA końcem egzystencji… klątwa ciągnie się daleko dalej, a nadzieje są nikłe. Wybór jest iluzją niewolnika, wolność nie istnieje, terror fejtu (fate, przeznaczenia) nie może być usprawiedliwiony żadnym dobrem wyższym. Śmierć nie da uwolnienia, opóźni tylko kaźń o parę dekad, maksymalnie. Opium godspell, raz przejrzane, pozostawia jedynie furię demiurga i tyranię Archontów. Ich zombie-niewolnicy, vel wyznawcy, już klną na ten artykuł. Może i się odezwą w komciach.

Kajdany wrzynają się coraz głębiej, a mordercy, którzy chcieli mnie zabić klątwami (nie lubię tego religijnie zabarwionego, przedawnionego słowa), o ironio, nie zaszli tak daleko w ranach mi zadawanych, jak te skvrwvysyny fatewriters, przeznaczeniopisarze. No tak, nie dziwi, to przecież oczywiste i logiczne, heh. Spojrzenie na zegarek – tak, cyfry, jak co chwilę i jak w każdym pseudolosowym (jak i „losowym„!) miejscu, wskazują bezwzględnie i bez krzty miłosierdzia te same cyfry, o dobrze mi znanym znaczeniu, wieszczące mi zgubę przeznaczonej mi zagłady. Życie.

Read the rest of this entry →