Miłość / nienawiść

Na „Ostatnim Froncie” staram się przekazać jednoznaczne, gorące Biblijne przesłanie – w odróżnieniu od powszechnej letniości wielu (Ap. 3:15-16). Niektórym czytelnikom może się zdawać, że namawiam do wojny i nienawiści – i chociaż jest w tym tyle Prawdy, ile Biblijnego przekazu, to nigdy nie należy upraszczać – w związku z tym, parę słów komentarza.

(15) Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! (16) A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. – Ap. 3:15-16

Tak jak staram się podkreślać, gdzie to możliwe, zgodnie z Biblią chrześcijanin jest zobowiązany do przyjęcia bezkompromisowego stanowiska wobec świata, niepodlegania mu, oraz równie bezwzględnie jednoznacznej postawy wobec ludzi – od obcych po najbliższych.
Przykładowe cytaty, więcej można i będzie można znaleźć w innych wpisach, artykułach na stronie:

(32) Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; (33) ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie. (34) Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. (36) Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego. (37) Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. (38) I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. (39) Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je. (40) Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał. – Mt 10:32-40

(47) Ten zaś sługa, który znał wolę pana swego, a nic nie przygotował i nie postąpił według jego woli, odbierze wiele razów. (48) Lecz ten, który nie znał, choć popełnił coś karygodnego, odbierze niewiele razów. Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać. (49) Ogień przyszedłem rzucić na ziemię i jakżebym pragnął, aby już płonął. (50) Chrztem mam być ochrzczony i jakże jestem udręczony, aż się to dopełni. (51) Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam, raczej rozdwojenie. (52) Odtąd bowiem pięciu w jednym domu będzie poróżnionych; trzej z dwoma, a dwaj z trzema; (53) będą poróżnieni ojciec z synem, a syn z ojcem, matka z córką, a córka z matką, teściowa ze swą synową, a synowa z teściową. – Łk 12:47-53

(25) A szły za nim liczne tłumy, i obróciwszy się, rzekł do nich: (26) Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim. (27) Kto nie dźwiga krzyża swojego, a idzie za mną, nie może być uczniem moim. (28) Któż bowiem z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie najpierw i nie obliczy kosztów, czy ma na wykończenie? (29) Aby gdy już położy fundament, a nie może dokończyć, wszyscy, którzy by to widzieli, nie zaczęli naśmiewać się z niego, (30) mówiąc: ten człowiek zaczął budować, a nie mógł dokończyć. (31) Albo, który król, wyruszając na wojnę z drugim królem, nie siądzie najpierw i nie naradzi się, czy będzie w stanie w dziesięć tysięcy zmierzyć się z tym, który z dwudziestoma tysiącami wyrusza przeciwko niemu? (32) Jeśli zaś nie, to gdy tamten jeszcze jest daleko, wysyła poselstwo i zapytuje o warunki pokoju. (33) Tak więc każdy z was, który się nie wyrzeknie wszystkiego, co ma, nie może być uczniem moim. – Łk 14:25-33. Nie będąc gotowym na poświęcenia i bezwzględne posłuszeństwo Biblii, nie nadajesz się na bycie uczniem Jezusa – wg Niego samego.

Wielu jednak chrześcijan sumiennie strzegących czystości doktryny Biblijnej (Biblijnej, nie protestanckiej) może mieć problemy związane z brakiem miłości wobec ludzi, którzy mogą zostać zbawieni.

Nie można poddawać się zamętowi. Biblia nie jest wewnętrznie sprzeczna. Bóg owszem nienawidzi zatwardziałych grzeszników (Ps 5:5-7; Ps 39:6-9; por. z Ap 2:6), jednak na tyle umiłował się nad ludźmi, że dał Swego Syna za grzechy ludzkości (J 3:13-19).

(5) Albowiem Ty nie jesteś Bogiem, który chce niegodziwości, Zły nie może z tobą przebywać. (6) Nie ostoją się chełpliwi przed oczyma twymi, Nienawidzisz wszystkich czyniących nieprawość. (7) Zgubisz kłamców, Zbrodniarzami i obłudnikami brzydzi się Pan. – Ps 5:5-7

(6) W ręce twoje polecam ducha mego, Odkupiłeś mnie, Panie, Boże wierny. (7) Nienawidzisz tych, którzy czczą marne bałwany, Ja jednak ufam Panu. (8) Raduję się i weselę łaską twoją. Gdyż wejrzałeś na niedolę moją, Poznałeś utrapienie duszy mojej. (9) Nie wydałeś mnie w ręce nieprzyjaciela, Postawiłeś nogi moje na miejscu szerokim. – Ps 39:6-9

(6) Na swoją obronę masz to, że nienawidzisz uczynków nikolaitów, których i ja nienawidzę. – Ap 2:6

(13) A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy, (14) i jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy, (15) aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. (16) Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. (17) Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. (18) Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. (19) A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. – J 3:13-19

Ta jednoznaczność postawy jest dla niektórych trudna do zrozumienia. Postaram się wyrazić jak najjaśniej:
Zero tolerancji dla zatwardziałych grzeszników, świadomych grzeszników, oraz najgorszych odpadów, czyli odrzucających wiarę, renegatów.
ORAZ
Miłosierne nastawienie wobec zwiedzionych, nieświadomych swego stanu. Trzeba ich ewangelizować, uświadamiać. Mając przy tym bezwzględnie bezkompromisowe, biblijne stanowisko. Pierwsi chrześcijanie takie mieli- aż do śmierci, choćby z paszczy lwów…

Jakiekolwiek kompromisy nie są dopuszczalne; nie można przyznać racji kłamstwu. Nie oznacza to jednak butnego, chamskiego języka, wynoszenia się(w szczególności czymś, na co nie zapracowaliśmy, np. zbawieniem), ani poniżania pogańskiej osoby – chociaż należy jej przedstawić jej stan bez eufemizmów (mniej ostrych słów). Jeżeli przytakujesz poganinowi raz na kłamstwo, a on się później dowie, że tak nie jest/tak nie uważasz, jakże może Ci dalej w cokolwiek wierzyć? Może stracić wiarę i tylko pogorszysz jego stan, jak faryzeusz…

(15) Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że obchodzicie morze i ląd, aby pozyskać jednego współwyznawcę, a gdy nim zostanie, czynicie go synem piekła [org. gehenny] dwakroć gorszym niż wy sami. – Mt 23:15

Zgodnie więc z Biblią, nawołuję do nienawiści tego, czego Bóg Sam nienawidzi. Miłości i otwartości gdzie wskazana, nienawiści gdzie wskazana.

Naturalnie, dla niektórych trudniejsze będzie jedno, dla innych drugie; wtedy należy oczywiście pracować nad tym, w czym jeszcze uchybiamy.

Ktoś może mnie zapytać…

Skoro Boży porządek zakłada i miłość, i nienawiść, dlaczego łatwiej na „Ostatnim Froncie” znaleźć raczej bojowo nastawione artykuły?

Powód jest prosty. Miłość, bo najczęściej nie prawdziwa, Biblijna miłość, a jej pogańska wersja, jest na ustach całego świata, statystycznie większości świata; jest fundamentem ewangelii Antychrysta, znaleźć ją też można na większości przynajmniej w miarę wartościowych stron chrześcijańskich, czy innych ośrodkach nauczania (np. wspólnotach). Jest tak z wielu powodów:

  • „miłość” jest popularna oraz coraz bardziej lansowana, im bliżej jesteśmy antychrysta;
  • mówienie o miłości nie jest (i raczej nie będzie, skoro zbliżamy się do czasu Antychrysta) karalne w żaden sposób;
  • ludzie w większości lubią słuchać o miłości (w szczególności do nich samych i niezobowiązującej);
  • większości mówienie o miłości nie oburza.

Podsumowując, większość chrześcijańskich nauczycieli wyolbrzymia i przerysowuje Biblijną miłość, dodając do niej pogańskie elementy „miłości”, ponieważ mówienie o miłości jest łatwiejsze, ludzie tego chętniej słuchają i dają więcej pieniędzy głosicielowi. Wszyscy są zadowoleni – nawet poganie i demony… chyba tylko sam Bóg Izraela nie jest.

Zanim posypie się hejt i oburzenie. Nijak nie przeczę i nie mam na celu przeczenia jakiejkolwiek części Biblii, więc „hymnowi o miłości” również. Jednak, posiadanie samej, nawet Bożej, miłości, bez >Bożej< nienawiści to jak jazda samochodem bez hamulców. Niby wszystko fajnie, ale potem jest bum. Bardzo niefajne i bezbożne, ale przecież wesołe bum (sic!) .

Nie zamierzam też umniejszać wiernym sługom Najwyższego, którzy kładą nacisk właśnie na miłość, bo fakt, często jej brakuje. Problemem jest brak zrównoważonego, zdrowego nauczania. W związku z powyższym, Ostatni Front kładzie nacisk na aspekty, na które większość chrześcijan milczy, a później pojawiają się problemy np. zżycia się z poganami i ze światem, i brnięcie głęboko w zwiedzenie.

Ponadto uważam, że osobie słabej w wierze lepiej jest być odosobnioną i mieć problemy z okazywaniem miłosierdzia wobec zwiedzionych pogan, niż mieć z nimi zbyt duże i silne związki. Dla słabego w wierze, pełne odosobnienie jest lepsze, niż słuchanie wrogiej propagandy, zanim się nie umocni w Panu i będzie w stanie głosić i wzywać do bezwarunkowej pokuty. Ale o tym więcej wkrótce – bardzo wkrótce. 😉

Posted on 24 marca 2017, in Biblia - prawdziwe oblicze, Chrześcijaństwo, Życie and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: