Było sobie Królestwo, była sobie Wojna

Król Odrodzonego Królestwa stał przed poważnym dylematem. Wojna nowożytnym orężem była wielce śmiercionośna. Ale Imperium Zła nadal napiera, i atakuje potajemnie, siejąc Zepsucie, Degenerację, Kłamstwo i Śmierć dla Rasy Ludzkiej na Ziemi. Czy udało się uniknąć konfliktu z plugawym Imperium Zła?

Photo by Pixabay on Pexels.com

Historia cz. 1 – Rzeź i Upadłe Królestwo

Było sobie Królestwo, wielkie i rozległe. Zamieszkiwało je wielu ludzi, i miało ogromny potencjał. Nieskończone lasy, ogromne łąki, góry, rzeki. Jednak wiele rzeczy w Królestwie działo się Źle. I wtedy grupa Czarnoksiężników, wspierana przez inne, wpływowe grupy o tych samych zamiarach, przedsięwzięła cel – przejąć Wielkie Królestwo.

Jak postanowili, tak też uczynili. W rzekach krwi Czarnoksiężnicy przejęli władzę, zamordowali Króla, i rozpoczęli wprowadzania Rebelianckiego Systemu Zła, a rzeki krwi płynęły strugami. A sami Czarnoksiężnicy nazywali siebie Wyzwolicielami z Tyranii dawnego Wielkiego Królestwa.

Mijały pokolenia, a wprowadzany System Zła ciemiężył mieszkańców teraz Upadłego Królestwa. I ono żyło, z całych sił próbując złapać oddech, lecz buntownicze zasady Czarnoksiężników dławiły jego życie, i sprawy się miały coraz gorzej. A Apostołowie Zła byli rozsyłani z Upadłego Królestwa na cały świat, by osłabić też inne Królestwa; i by Rak, System Zła, który opętał Wielkie onegdaj Królestwo, pożarł cały świat. Taki był ich cel, który zawsze im przyświecał.

Lecz pokolenia mijały, i każde następne pokolenie widziało coraz wyraźniej – nasz System – System Zła – nie jest rajem, on nie działa! I ogromna warstwa kłamstw zaczynała upadać, a same kłamstwa były proste, niewyrafinowane, wręcz toporne – jak i prawie wszystko, co produkowało Upadłe Królestwo. I choć było kłamstw mnóstwo, to ludzie, którzy doświadczyli Systemu Zła, zaczynali rozumieć – to nie tak sprawy mają się mieć! Lecz ich bunt nic nie znaczył.

Wtedy i sami Czarnoksiężnicy – a raczej ich spadkobiercy – zaczęli rozumieć. „Mieliśmy zarazić cały świat naszą Rebelią, a to my słabniemy, zamiast nich! Dlaczego?!” I zaczęli rozumieć, że to owy System Zła zdusił i zdegenerował Królestwo, które przez niego stało się Upadłym. I postanowili to zmienić – i zburzyć System Zła, który tworzyli, i odtworzyć Królestwo na nowo – opierając je na Skale, na Trwałym Fundamencie, a nie na Wymyśle ludzkiego rozumu, nie na Degeneracji, Buncie, i Fałszu.
A zburzenie Systemu Zła osłabiło Królestwo, i utraciło ono niektóre krainy. A inne królestwa, udając przyjaciół, starały się złupić Odradzające się Królestwo tak bardzo, jak tylko mogły; wszakże w owych innych królestwach coraz silniejsi stawali się Czarnoksiężnicy, którzy tam byli – ci, mający taki sam cel, łącznie z tymi, których dawno temu posłało do owych innych królestw Upadłe onegdaj Królestwo.

Historia cz. 2 – Odrodzone Królestwo kontra Imperium Zła

Odrodzone Królestwo zaczęło dbać o Moralność. Zaczęło bronić odwiecznych Prawd i zasad moralnych. Powstawały Świątynie, broniono Czystości, promowano zdrowe postawy. NIE tolerowano Zła – gdy znaleziono zepsucie, od razu je blokowano, znając jego sromotne, długoterminowe owoce. Chorobę lepiej jest leczyć, gdy jest mała, a nie – gdy wielka. Królestwo było nadal zdezelowane i okaleczone latami tyranii Upadłego Królestwa i Systemu Zła – ale powoli, powoli, dążyło do powrotu do Życia. Od zupełnego Zepsucia i negacji moralności, Królestwo przeszło do tak poważnej obrony Świętych Praw, jak dopuszczanie, jak i nawet lekkie promowanie świętości przekazywania genów – epigenetycznych zasad telegonii.

To było niedopuszczalne, karygodne i gorszące dla Imperium Zła, w jakie wzajemnymi więzami połączyły się skorumpowane, inne królestwa i księstwa.

Imperium Zła posunęło System Zła, Wielką Rebelię, dalej niż dawne Upadłe Królestwo mogło pomarzyć. Stawiając nacisk na zepsucie moralne, degenerację i wszystko to, co plugawe, starało się jednak zachować produktywność, dzięki czemu miało ogromne środki. Kłamstwo tam było świętością, a wszystkie zasady zostały odwrócone. Niszczenie różnorodności genów i ras nazywano na przekór różnorodnością. Niszczenie miłości – fundament Imperium Zła – nazwano „wyzwoleniem miłości”. Niszczenie Matki Ziemi, środowiska – nazwano „ochroną środowiska, ekologią”. Promowanie chorób psychicznych i zagłuszanie głosów o Świętości – „tolerancją”. I tak za co się nie wzięło Imperium Zła, to nazywało na odwrót. A ponieważ zdobyło ono kompleksową wiedzę o ludzkiej duszy i umyśle, jego kłamstwa były wiarygodne.

Imperium Zła nienawidziło ludzi – nie tylko swoich wrogów, ale i własnych obywateli. Dlatego zatruwało ich pseudo żywnością, mówiąc im, że to dobre dla planety, choć były to szkodliwe dla wszelkiego życia odpadki posklejane silikonem. Promowało wymieranie i wszystko to, co niszczyło ludzką psychikę. Dzieci były zachęcane do trwałych samookaleczeń, rodzice – do co najmniej ignorowania dzieci. Rodzicom, którzy dbali o swoje dzieci, odbierano je. Poważnych wrogów Imperium Zła eliminowano, pomniejszych – zwodzono głupotami, aby wierzyli w bzdury i ośmieszali samych siebie. Chciwość była cnotą, wszeteczeństwo – normą, mordercy byli idolami, kłamcy – gloryfikowani, kryminaliści pełnili rolę świętych, a sama świętość była powodem do wstydu. A lokalni kapłani, mieszkający w Imperium Zła, sami zachęcali ludzi do wszelkiego obrazoburstwa, a ci, którzy tego nie robili – dbali o to, by ich wierni pozostawali ślepi i głusi na rzeczywistość, a przede wszystkim bierni i niegroźni, aby wierząc w najbardziej absurdalne kłamstwa, tylko nie przeszkadzali Czarnoksiężnikom w zdobywaniu coraz większej ilości Mrocznej Energii i korumpowaniu świata.

Lecz nie wszystkie królestwa dały się opanować Nowemu Systemowi Zła i jego Imperium. Wśród ludzi mocno trzymających się odwiecznych, świętych praw, zaskakująco dużo było, o dziwo, Ludzi Pustyni, Ludzi Zachodniej Dżungli a także Ludzi okolic Najwyższych Gór Świata.

I istnienie tak wielu ludzi Nieskorumpowanych było solą w oku Tych, Którzy chcieli Zniszczyć Ludzkość.

Photo by Dmitrii Fursov on Pexels.com

Drastyczna Decyzja

I wtedy Imperium Zła podjęło zamiar: udając niewinnych, jak to zawsze robili, postanowili krok po kroku osłabić i zniszczyć Odrodzone Królestwo, twardy bastion moralności na świecie, z którym nadal wielu musiało się liczyć.

Imperium Zła zaczęło hodować Bandytów u granic Odrodzonego Królestwa. Wspierano najbardziej krwawe ideologie i ich zwolenników – rzeźników. Nikczemnicy w tajnych manufakturach produkowali w tajemnicy eliksiry chorób, by zaatakować Odrodzone Królestwo. Gotowano się do wojny, próbując krok po kroku osłabić Bastion Moralności, zabraniając z nim handlu i ciągle próbując wepchać do niego samego Kult Bezeceństwa i zepsucia, jaki panował w Imperium Zła. Zapytacie mnie o przykłady? Nie czas w tej bajce na tak strasznych rzeczy opowieści, jakim oddawali się mieszkańcy Imperium Zła. Dość powiedzieć, że łagodnym przykładem była pochwała radości u mężów, którzy oddawali swe żony do obcowania innym złoczyńcom z uciechą. A ta tragedia i Upadek były i tak tylko małym przykładem zupełnej dewastacji Ducha ludów Imperium Zła. W tym samym czasie, Odrodzone Królestwo walczyło o moralność swoich obywateli, i walczyło o pobożność, oraz o odparcie Plugastwa i Szaleństwa, nasyłanego nań przez obłąkane Imperium Zła.

A ludność Odrodzonego Imperium, która pozostawała w krainach utraconych – które teraz dążyły pełną piersią do dołączenia do Imperium Zła – była jeszcze dodatkowo ciemiężona.

Król Odrodzonego Królestwa stał przed poważnym dylematem. Wojna z nowożytnymi Włóczniami, Konnicą, Łukami i innym uzbrojeniem była wielce śmiercionośna. Ale Imperium Zła nadal napiera, i atakuje pod przykryciem, by nie było łatwo udowodnić winy Nowych Czarnoksiężników z Imperium Zła.

Lecz Król wiedział także o planach, jakie miało Imperium Zła – które pragnęło zupełnej kontroli nad ciałami i myślami swoich podwładnych, i to w dodatku – po wybiciu większości swojej, jak i globalnej, populacji. Niemniej jednak – jeżeli on pierwszy zerwie zasłonę toczących się pod przykryciem Walk, które zwykłym plebejuszom nazywano zbiegami okoliczności, przypadkowymi eksplozjami, pożarami i katastrofami – to on będzie zapamiętany przez historię, a na pewno – przez jemu współczesnych, za tego „złego”. Ludzie nie zrozumieją, Czarnoksiężnicy Hipnotyzerzy byli doskonali w okłamywaniu własnych poddanych w Imperium Zła. Cóż czynić? Jeżeli nie zrobi nic, Imperium Zła pochłonie w końcu cały świat, i większość ludzi wymrze, a ludzkość, skorumpowana do ostatniego genu, przestanie istnieć. Jeżeli ruszy na wojnę – wszyscy go znienawidzą, i zginą miliony. Król więc próbował coraz bardziej bezpośrednio apelować do Imperium Zła: zostawcie nas w spokoju, zostawimy was w spokoju. Lecz oni go nie usłuchali, lecz pluli jadem Zepsucia coraz dalej, i szkolili coraz więcej Nikczemników i Zbrodniarzy.

I wtedy, późną zimą, Świat zadrżał, gdy Król podjął straszliwą decyzję: Wojna.

Wszystkie mównice świata zaczęły trąbić na prawo i lewo o nowej wojnie, na przemian nazywając Króla geniuszem zła, jak i obłąkanym idiotą. Nie tylko nie wspominano o chronieniu Świętych Zasad przez owego Króla w jego Królestwie, lecz wprost zaczęto ogłaszać, że nowa Wojna – jest wojną o wszystkie kolory zepsucia kolorowej flagi Imperium Zła – o to, by zanieść je dalej, jak najdalej; najlepiej i na ruiny zamku samego Króla Odrodzonego Królestwa.

Król zaś nakazał swoim Rycerzom nie siać zniszczenia, lecz kroczyć powoli. Może Imperium Zła zmieni zdanie? Lecz Imperium Zła miało inne cele, i niedola jego własnych obywateli – była mu na rękę. W jakimże szoku byli sami Rycerze króla! Choć wojska zawsze są jak i wszyscy ludzie – podłe, gdy mają okazję, i świętymi nie byli, to i tak byli zszokowani, gdy widzieli fanatycznych Rzeźników z krainy, na którą weszli, którzy mordowali własnych pobratymców – byle tylko wykonać tym potwornościom fotografie, i oskarżyć o to Rycerzy Króla Odrodzonego Królestwa.
I cały świat związany z Imperium Zła wierzyć począł we wszystkie kłamstwa Zdradzieckich Władz Bandyckich kraju, w której toczył się konflikt. I całe Imperium Zła wysyłało katapulty i swoich zbrojnych, by niebezpośrednio, ale zwalczyć Odrodzone Królestwo. Zaś Wojna szła ku coraz podlejszym obliczom, jak to Wojny niechybnie mają w zwyczaju.

Sunset over the southern part of the Atlantic Ocean by NASA Johnson is licensed under CC-BY-NC-ND 2.0

Dylemat

Położenie granicy Zepsuciu i Kultowi Chorób Psychiki i Duszy spowodowało, jak każda operacja chirurgiczna, rozlew Krwi. Nowi Czarnoksiężnicy cieszyli się, choć pragnęli pełnej władzy i zwycięstwa.

A różne ludy Księstw i Królestw, które były już nie raz krzywdzone przez Imperium Zła, kibicowały, modliły się, i starały się wspomóc Odrodzone Królestwo w walce z Degeneratami i Armią Zboczonych Hord Imperium Zła, które przybywały na front Wojny.

Starsi zaś mędrcy obserwowali ten konflikt, wiedząc, że w rzeczy samej – to przede wszystkim konflikt o Drogę, jaką pójdzie Świat – czy Starych Zasad, a może – Wszeteczeństwa, Zepsucia i Plugastwa?

I czy tak w ogóle to król owego odrodzonego królestwa wiedział, że w rzeczy samej, tak się sprawy mają? Czy może też był tylko pacynką w rękach Większych Sił, i pomimo bycia być może i Potworem sam w sobie – to Los Ziemi wykorzystał jego nawet złe instynkty i samolubne pragnienia, by wstrząsnąć Imperium Zła?

I czy ktokolwiek znał na to odpowiedź? A Mędrcy byli zamkniętą grupą, bo rozmowy na ten temat były zakazane, i zakazane było w Imperium Zła mówienie czegokolwiek pozytywnego na temat Odrodzonego Królestwa.

Prawda była jedna: wszędzie było kłamstwo; i Mędrcy wiedzieli dobrze, by nie wydawać osądów, bo co najwyżej historia za wiele lat ukaże, jak naprawdę wyglądała owa Wojna – i o co naprawdę w niej chodziło.

SKRYBA zaś z drżeniem rąk spisywał owe losy, wiedząc, że Mędrcy, których przemyślenia spisał, mogą znać Niewypowiedziane Sekrety, ale również mogą być w Największym Błędzie. Poruszony jednakowoż skrajną Odmiennością ich opinii, od tego, co słyszał z mównic, postanowił spisać ową baśń, by tak jemu współcześni, jak i potomni byli zaznajomieni z różnorodnością istniejących w tamtych latach zdań. Może przecież rzeczywiście to było wyzwolenie, nie zaś złe wszeteczeństwo, a stare zasady – tylko kodeksem represyjnej tyranii, bojącej się zmian?

Posted on 28 września 2022, in Baśnie, Polityka, Spiski i podobne, Świat and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: