Monthly Archives: Styczeń 2026
Telegonia: Ilu ojców mają twoje dzieci? – nowy, obszerny artykuł.
Czy seks może zostawiać trwały ślad nie tylko w psychice? Czy poprzedni partnerzy seksualni mają wpływ na przyszłe potomstwo kobiety? Co mówi na ten temat nauka? I dlaczego ma to odwzorowanie w Biblii i okultyzmie??
Przygotuj się na szok. Jeśli masz rodzinę, rozważ odpuszczenie sobie tego artykułu, w szczególności, jeśli jesteś mężczyzną, bo może on zniszczyć Ci życie. To ostatnie ostrzeżenie.
Nawet, jeśli twoja partnerka cię nie zdradziła, wasze potomstwo może mieć w sobie materiał genetyczny (epigenetyczny) jej poprzednich partnerów.
(41) Wy spełniacie uczynki swojego ojca. Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga. – Ewangelia Jana 8:41.
Tak, tak: więc dzieci z nierządu mają wielu ojców.
Spis treści:
- Wprowadzenie
- Analiza naukowa – kompleksowa analiza współczesnej wiedzy naukowej, przykłady z biologii.
- Analiza Biblijna – prawo lewiratu i telegonia. Świętość kapłanów. Małżeństwo w Biblii. Skażenie energetyczne.
- Analiza okultystyczna – mechanika zapisu energetycznego. Prostytucja a telegonia.
1. Wprowadzenie
Telegonia to koncept zakładający pozostawanie trwałych śladów po kontakcie seksualnym, które mają wpływ na całe późniejsze potomstwo. Poszczególne spojrzenia na temat różnią się – w szczególności mówi się o śladzie epigenetycznym, nie genetycznym, lub energetycznym (duchowym), w szczególności u kobiety, mającym wpływ na przyszłe potomstwo. W szczególności, źródła „duchowe” kładą nacisk na efekt pierwszego stosunku seksualnego u kobiety. Współczesna, oficjalna wiedza naukowa oczywiście uznaje telegonię za teorię pseudonaukową. My przyjrzymy się jej bliżej.
CZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ (KLIKNIJ).

Współczesna hipokryzja chrześcijan i anty-rasistów
Żyjemy w czasach, w których świętym graalem stało się unikanie obrażenia czyichś uczuć. Prawda jest ofensywna i z natury obraża fałszywe przekonania i ludzkie kłamstwa. Unikanie obrażenia czyichś uczuć to raj dla kłamców i satanistycznego zakłamania.
Unikanie nazywania rzeczy po imieniu to po prostu kłamstwo. Nazwanie Żyda Żydem, a Greka Grekiem, nie powinno być w żadnym trzeźwym umyśle uważane za niewłaściwe. A jednak nazwanie osoby „murzynem” jest już uważane za obraźliwe.
Taki terror językowy jest na rękę czarnym magom u władzy, ponieważ paraliżuje sprawną komunikację, PARALIŻUJE PRZEKAZYWANIE PRAWDY.
Morderca nie jest „pozbawiaczem życia”, tylko mordercą. Kurwa jest kurwą. Chuligan jest chuliganem, szmata szmatą, a ćpun jest ćpunem. Zdrajca jest zdrajcą, oszust jest oszustem, a słodzący ładnymi określeniami cwaniak jest po prostu kłamcą. Wierzący takiemu kłamcy frajer jest frajerem. To surowe określenia, ale zło jest realne i jest surowe.
To jest chore, że to w ogóle trzeba tłumaczyć. A jednak dla wielu to radykalizm i urojony grzech. Dzieci ojca kłamstwa.
Oczywiście, żyjemy w pewnych warunkach i ze względów prawnych nie mogę podać przykładu odnoszącego się do np. orientacji seksualnych. To zrozumiałe.
Jednak unikanie nazywania rzeczy po imieniu (w granicach prawa) w rozmowie z kimś to zwykła hipokryzja pseudo-moralności, która gloryfikując czyjeś samopoczucie przedkłada je ponad MÓWIENIE PRAWDY.
Oczywiście nikt tu nie mówi o wyzywaniu kogoś w rozmowie, ale unikanie nazwania pijaka pijakiem to sposób na utwierdzenie go w jego kajdanach błędu (czyli grzechu).
Rasizm
Delikatny prawnie temat. W życiu przekonałem się, że jedni z najpotężniejszych i najgorszych satanistów są NAZISTAMI. Brak mi słów, by dostatecznie wyrazić swoje potępienie dla tej zbrodniczej ideologii i ludzi, którzy jej bronią i się nią fascynują. Bez względu na ich narodowość, bez względu na to, czy swastykę okraszają barwami niemieckimi, ukraińskimi…, czy nawet polskimi lub rosyjskimi, ideologia ta zasługuje na jednoznaczne potępienie.
Niemniej jednak logicznym jest, że istnieją różnice pomiędzy narodami i rasami. I tak np. Żydzi mają wedle mojej wiedzy największe średnie IQ. Jednak stwierdzanie faktów w tej kategorii coraz częściej staje się niebezpieczne pod względem prawnym. Żyjemy w czasach cenzury.
Wnioski:
1. Unikanie nazywania rzeczy po imieniu to kłamstwo.
2. Nazywanie takiego kłamstwa moralnym (by kogoś nie urazić) to HIPOKRYZJA pseudo-moralności. Jad białej magii, przykład pseudo-dobra, białej strony lucyfera.
3. Ludzie stosujący takie słodkie kłamstwa i uniki od prawdy ŻYJĄ W KŁAMSTWIE. Jeśli nazywają się chrześcijanami, są CO NAJMNIEJ zwiedzeni.
Jeżeli nie chcesz komuś powiedzieć prawdy, która może go ocalić, prosto w twarz, bo dbasz o jego samopoczucie – to w rzeczywistości uznajesz go za niegodnego Prawdy. Taki ruch jest charakterystyczny dla zawodowych oszustów, którzy chcą manipulować stanem emocjonalnym ofiary, np. jako handlarz schlebiający klientowi, aby ten nie widział wad produktu, lecz kupił go ze względu na dobre samopoczucie.
Uważanie takiej psychomanipulacji za cokolwiek dobrego to satanistyczne zakłamywanie Prawdy.
Ale Dzieci Ojca Kłamstwa będą kłamać dalej, zwodząc chrześcijan, że taka hipokryzja pseudo-moralności jest należytym zachowaniem.
Bóg odsieje ziarna od plew. Gdzie się znajdą wtedy „nie obrażający innych” pseudo-moralni świętoszkowie?…
Co potrafią okultyści?
Krótki wpis o tym, co potrafi większość okultystów – czego można się po nich spodziewać.
Okultysta, czyli kto?
Należy zacząć od tego, kim jest okultysta. Do domeny okultyzmu wpisuje się wiele różnych dziedzin, i tak np. trudno jest porównywać astrologa do medium wywołującego duchy. Pomimo tego, istnieje zespół umiejętności wspólnych dla wielu okultystów, których uczą różne szkoły okultyzmu – takie jak grupy medytacyjne, medytacja transcendentalna, zakony i ruchy około-charyzmatyczne, zakony magiczne, tajne stowarzyszenia, masoneria, inne grupy magiczne. Co więcej, umiejętności te są dość podstawowe, i niezależni adepci okultyzmu też mają dużą szansę na ich posiadanie. Tak więc astrolog amator może nie mieć pojęcia o takich umiejętnościach, ale astrolog weteran może już znać te umiejętności, ze względu na ogólne obycie z okultyzmem, prowadzące do opanowania takich umiejętności.
Podstawowe umiejętności
Read the rest of this entryPoprawne „Ojcze Nasz” i moc. Wersja BEZ CENZURY modlitwy z kart Biblii
Na kartach Ewangelii odnajdujemy zapis modlitwy prezentowanej przez Jezusa, której tekst jest zazwyczaj ucinany:
(9) A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, (10) przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. (11) Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, (12) i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; (13) i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen. – Ewangelia Mateusza 6:9-13.
(3) Bądź wola twoja, jak w niebie tak i na ziemi, chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień, – Ewangelia Łukasza 11:3.
Warto zauważyć fragment o mocy. Dla doświadczonego okultysty to bardzo znamienny fragment.
Na podstawie tekstu Biblijnego możemy więc sformułować definitywnie podstawową modlitwę:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień, i odpuść nam winy nasze, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen.
Warto samemu porównać tekst tej modlitwy w różnych tłumaczeniach. Ku brakowi zdziwienia, niektóre tłumaczenia dryfują daleko od tego, co spotykamy w Biblii Gdańskiej, czy użytej powyżej Biblii Warszawskiej. Ze względu na dualizm słowa „moc”, osobiście stosuję wersję „Królestwo, potęga i moc,”. Podstawą modlitwy jest jednak osobista relacja z Jezusem i rozmowa z Bogiem, dlatego też modlitwa tak swoją wersją, jak i inną nauczoną przez kogoś, nie jest tak ważna, jak sama relacja z Bogiem i modlitwa do Niego, a nie np. do figur (bałwochwalstwo). Pomimo tego, oryginalna wersja modlitwy niesie ze sobą zauważalne różnice w stosunku do najbardziej spopularyzowanej wersji.
Święty znaczy Oddzielony. Problem wspólnoty. O zborach i kościołach
We wpisie: Etymologia słowa „Święty” jako „Oddzielony.” Czy dołączać do wspólnot – i jeśli tak, to jakich? Kwestia grzeszników i odstępców a wspólnoty. Co jednak, jeżeli skażona jest cała wspólnota? Gdzie wtedy znaleźć wspólnotę? I na koniec dodatek: jestem ex-okultystą…, czyli co w przypadku nawrócenia maga / wiedźmy.
Etymologia słowa „Święty” jako „Oddzielony.”
Hebrajskie słowo oznaczające „święty” to kadosz (קָדוֹשׁ). Etymologia tego terminu wskazuje na pierwotne znaczenie „wycinać”, „odcinać” lub właśnie „oddzielać”.
Znaczenie słowa Kadosz
W kontekście biblijnym świętość nie jest jedynie cechą moralną (byciem „dobrym”), ale przede wszystkim statusem ontologicznym. Być świętym oznacza:
- Oddzielenie od sacrum do profanum: Coś staje się święte, gdy zostaje wyjęte z powszechnego, codziennego użytku i przeznaczone wyłącznie dla Boga.
- Inność Boga: Bóg jest „Święty”, ponieważ jest całkowicie inny, odrębny od stworzenia, nieporównywalny z niczym innym.
- Etyczna czystość: W późniejszym rozwoju teologicznym „oddzielenie” zaczęło oznaczać również oddzielenie od grzechu i nieczystości.



