Spowiedź: Co naprawdę cię czeka po śmierci ❗
Wpis ten jest na temat procesu zwanego Spowiedzią.
A OBE / NDE?
Warto jest wspomnieć, że bezpośrednio po śmierci możliwe jest, że zajdzie najpierw pewien okres czasu w formie OBE, NDE.
Spowiedź
Bezpośrednio po śmierci, a czasem jeszcze w trakcie umierania, ma miejsce proces zwany Spowiedzią. Jego znajomość wśród ludzi wiąże się bezpośrednio z faktem, że część ludzi przechodzi ten proces, jednak nie umierając – w związku z tym można śmiało nakreślić los „zerowy”, choć bardzo rzadki: Spowiedź można przetrwać również fizycznie. Zazwyczaj dzieje się tak po coś; z drugiej strony, ten wystarczająco rzadki przypadek i tak najczęściej kończy się amnezją – osoby NIE PAMIĘTAJĄ faktu spowiedzi. Sama spowiedź i tak dzieje się poza czasem linearnym.
Skąd taka nazwa? Oczywiście, z natury procesu; omawiane są przed aniołami czyny danej duszy i decydowany jest dalszy los duszy. To się dzieje. To nie są żarty.
Podczas procesu przywoływane są różne czyny duszy, obecni także mogą być bliscy, żywi i nie. Żywi praktycznie zawsze oczywiście nie pamiętają za życia faktu uczestniczenia w czyjejś spowiedzi. Czy jednak na pewno zawsze?…
Zachowanie
Podczas Spowiedzi należy pamiętać, że każdy ruch i gest to czar i akt, więc nie wolno się ruszać… Ruch może zostać uznany za bunt, i spowodować skazanie na kalectwo np. nogi, jeżeli dusza pozostanie w ciele… Lub przeważyć szalę sądu jednak na potępienie duszy. To nie są żarty…
Także mruganie jest uznawane za akt rebelii przeciwko Bogu, sprzymierzenie z potępionymi. Wiele wspominanych złych czynów będzie testować ich akceptację u duszy – czy winny się uśmiechnie, akceptując swe zło, czy nie.
Możliwy los: wynik spowiedzi
Opcja „0” – Pozostawienie przy życiu
Prawie zawsze (?) z usunięciem pamięci, ale warto wiedzieć o tym, będąc na spowiedzi, bo można zawsze spróbować o to poprosić – o szansę na… pojednanie z Bogiem, czy po prostu o życie.
Warto pamiętać, że aniołowie odpowiedzialni zajmują się pisaniem przeznaczenia, i nie są zbyt miłosierni (ale nie ich zdanie jest ostateczne). Mają moc przypisać przeróżne kaźnie i ciężkie doświadczenia na przyszłe życie. Masz prawo MODLIĆ SIĘ DO BOGA o uniknięcie tych kaźni i nieszczęść.
Opcja „1” – Zbawienie (od sądu)
Jeśli Jezus był obecny w twojej głowie, i jesteś osobą zbawioną, z dobrą relacją z Jezusem z Nazaretu – wzywasz Jezusa, i jesteś zbawiony. Wow. Może nawet bez wzywania. Jeśli jednak wyrzekłeś się go, to zgadywać nie trzeba, czy on się wyrzeknie ciebie. Bycie też ciepławym, zamiast bycia „gorącym lub zimnym” (Objawienie 3:15-16), jak i inne odstępstwa, też mogą namieszać…
To wyłączenie (zbawienie) od sądu jest tym, za co realni sataniści nienawidzą realnych chrześcijan.
(15) Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! (16) A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. – Obj 3:15-16.
Opcja „2” – Niebo
Zwane „niebieskim” i tak też widoczne, jako jasnoniebieski, jest losem możliwym. Dusza będzie sądzona tak długo, aż zalegające w niej stężenie grzechu zostanie złamane i oczyszczone na tyle, by mogła „pójść dalej” w dobrym kierunku. Ponieważ im chodzi o płacz, rozdarcie się pod wrażeniem własnych win i pokutny płacz może być tym kluczem, który jednak zadecyduje o przetrwaniu danej duszy.
Opcja „3” – Piekło → Armagedon → Jezioro Ognia = Potępienie
Jeżeli jednak dusza przyzna się do upadłych, do lucyfera; będzie uparcie zadowolona ze swoich złych czynów, sprzedała duszę (efektywnie!) za życia, lub po prostu ma zbyt dużo win – będzie dręczona sądem, aż odpuści stawianie ewentualnego dalszego oporu i zgodzi się na los potępienia. Trafi wtedy do tzw. piekła – miejsca tortur, będącego miejscem oczekiwania potępionych istot na Bitwę Armagedonu – ostateczną walkę upadłych przeciwko Bogu. Jako iż wynik bitwy jest dość znany, potem losem jest Śmierć Druga – wyniszczenie duszy aż do anihilacji w Jeziorze Ognia. Można mniemać, że dusze większe i bardziej winne będą płonąć dłużej, nim zostaną unicestwione. Los ten widoczny jest jako czerwony.
Upadli w świecie materialnym mają swoją religię, polegającą na negocjacjach z Bogiem na temat tego, do czego mogą się posunąć. Do tego oprawcy potrzebują przyzwolenia ofiary – aktu ich akceptacji – np. poprzez zakup albumu muzycznego, jakiś grzech, subskrypcję, itd. Również – kawałek ciała (np. pukiel włosów).
Opcja „4” – Żółty: Cmentarz
Co jednak, kiedy dusza uparcie nie chce iść do piekła, ale jednak jest zbyt silnie związana ze złem, by iść do Nieba? Kiedy stawia opór, nie chcąc iść razem z potępionymi, ale nie zasługuje na Niebo? Istnieje los specjalny, o którym mówić jest de facto zakazane. Los ten jest możliwy także jako rezultat ekstremalnie czarnej magii – tak, w wyniku czyjegoś ataku. Lub własnych błędów. Usunięcie z rzeczywistości jest karą także związaną z grzechami osób, które w czarach zaszły za daleko i wiedzą o strukturze matrixa – strukturze rzeczywistości – zbyt dużo (np. potrafiąc zmieniać przeznaczenie). Los ten jednak jest mniej zły od tortur piekieł, jednak jest daleki od pozytywnego. Straszliwe dziedziny magiji mówią o możliwościach wyjścia z takiego stanu, jednak sam stan i jego możliwość zaistnienia jest tematem tabu, przemilkiwanym przez większość religii, i nie jest to los czyścca.
Strażnicy matrixa / symulacji, w tym ci materialni (zgadnij, kto się tym zajmuje?), mają moc usunąć. O ile zazwyczaj chodzi z tym o maszynowe wyrywanie duszy z ciała, to niewykluczone, że z pomocą należnie czarnej magii są w stanie realnie spowodować duszy los „żółty„.
Co ciekawe, wspominany jest np. w grach: Black Ops 6 Zombies w misji o wymownej nazwie „Shattered Veil” (Roztrzaskana Zasłona – Świątyni, Rzeczywistości) mówi o żółtych duszach, zawieszonych pomiędzy śmiercią a egzystencją – jak w (mojej) rzeczywistości. Podczas tej misji w tej grze… żółte dusze są zbierane i zużywane jako paliwo do napędzenia portalu do innych rzeczywistości.
Usunięte z rzeczywistości dusze z dużym prawdopodobieństwem z czasem także umierają, i ich los jest co najmniej tragiczny. Usunięcie bowiem nie kończy egzystencji, lecz skazuje na egzystencję w straszliwej formie, tyle, że poza torturami i towarzystwem piekła. Takie dusze się potem pałętają pomiędzy światami, będąc sprawcami niejednych nocnych koszmarów, a także opętań. Czy możliwe jest dla nich jeszzcze Niebo?…
Jak przetrwać sąd po śmierci? Punkty wrażliwe i grzechy
Odzywanie się bez pozwolenia jest niedopuszczalne i pogarsza sytuację. Oczywiście, wbrew radom upadłych (co chyba oczywiste), kłamanie jest złym pomysłem. Wiele kwestii przetrwania jest de facto pytaniami o kwestie grzechu. Stąd np. mowa o tym, że brud fizyczny i bałagan jest grzechem pasuje raczej na inny artykuł, inny wpis.
- IZRAEL. Nienawiść do narodu wybranego jest domeną czerwonych.
- Niebieski: Czarny, czerwony; biały, niebieski… niestety, tak.
- Wojna i pokój. Czy symbole i narzędzia wojny mogą mieć jakieś znaczenie?… … !
- RELIGIA. Zmienianie religii innym ludziom jest grzechem, własne zmiany muszą być uzasadnione. Sąd w pierwszej kolejności jest wedle religii urodzenia. To NIE JEST Sąd Ostateczny! +++ Próby zmian religii zazwyczaj oddalają ludzi od Boga.
- Symbole. Jednym z najgorszych, a powszechnych, jest tzw. Krzyż Lewiatana, który w rzeczywistości jest symbolem wiecznego potępienia i sprzymierzenia z takimi.
- Grzechem są symbole wroga. Wszelkie symbole śmierci traktowane są negatywnie… Nie darmo realni sataniści używają licznych czaszek, w tym z wężami. O symbolach takich jak nazistowskie mam nadzieję, że wspominać nie trzeba.
- MARYJA. Kult maryjny jest ściśle i krytycznie ZNIENAWIDZONY przez Boga. Radzę w ogóle nie próbować wspominać, że nawet stało się gdzieś obok tego kultu.
- Może też paść pytanie o mszę. Chyba czarną.
- Niewinne zabawy w straszenie innych nie są niewinne.
- Zaniedbania porządku i higieny są poważniejszym grzechem, niż się wydaje.
- Bałwochwalstwo dotyczy często także np. instagrama, czy pornografii.
- ZAUFANIE jest krytyczne. Nie należy ufać maszynom, ani ludziom, gdyż są grzeszni. Źle ulokowane zaufanie jest grzechem. To dotyczy także świata polityki i wszelkiej maści ekspertów, czy postaci medialnych i niemedialnych. Większość, jak nie wszystkie postacie medialne to tylko pozy, persony i zaufanie do nich jest grzechem. Wiarą w kłamstwo.
- „Przyznanie się” ma inne znaczenie. Nie oznacza potwierdzenia np. grzechu skłamania, lecz utożsamienie się z czymś lub kimś. Przykładowo, „przyznanie się” do polityka oznacza pełną współodpowiedzialność za jego grzechy. Głupie? Nie wiem. Dziwne? Zdecydowanie.
- Przodkowie i wzywane osoby – mogą pomóc, doradzić, ale i kłamać, i szkodzić. Zalecane jest wyczucie.
- A propos przodków, należy dodać oczywiście należny szacunek wobec rodziców.
- Istnieją rady, których zawarcie tu mogłoby zaszkodzić czytelnikowi.
- Święcenie świąt, czy kwestie diety są sądzone tak, jak napisano w Listach Apostolskich: wedle przekonania. Jeżeli jesteś przekonany w Duchu, że możesz jeść np. wieprzowinę, wtedy nie jest to grzechem. Jeśli jednak masz wątpliwość (nie-nowotestamentową), czy np. jedzenie mięsa jest grzechem, wtedy masz grzech jedząc. I będziesz z tego sądzony.
- Niemniej nadwaga, podobnie jak i wszelki bałagan i nieczystość, są nieczystością, zaniedbaniem i grzechem.
- Wiara. Temat na inny wpis. Dawanie wiary czemukolwiek innemu niż Bogu JEST GRZECHEM. Przykład? UFO, kosmici. Myślisz, że ich nie ma? W porządku. Wiesz, że są? Brak naruszenia. Ale! Wierzysz w nich? To akt dawania im wiary. To powoduje zaburzenia w mocy… To grzech.
- Picie z obiektów fallicznych. Tak. Aktualny przemysł stworzył naczynia o kształcie fallicznym, pijąc z których, przynajmniej mężczyźni, grzeszą i hańbią się czymś około mężołożnictwa. Popularna nazwa na tą, ewidentnie, sprośność, to… butelki.
- Fałszywe imiona. Wbrew bojowemu rozsądkowi i regułom prywatności, podawanie fikcyjnych danych np. przy tworzeniu konta jest grzechem fałszu, fałszywej tożsamości. Oraz grzechem i aktem drugiego imienia (domeną czarów).
- MODLITWY, POST, jak i ZGODY KARMICZNE żywych, a także wstawiennictwo już zmarłych(?) MAJĄ MOC WPŁYWU na czyjś los. Tak, nie ma tego w Biblii. Budowy silników rakietowych, ani tablicy Mendelejewa także nie ma w Biblii. +++ Zgody karmiczne – zgody na jakieś wydarzenia, losy w trakcie życia. „Lekcje”, karma.
Sprawiedliwość?!… To jest chore!
Liczyłbym się ze słowami… Cóż, przyznam, że przynajmniej część grzechów jest kontr-intuicyjnych. Co zrobić?
Można zadać pytanie, czy taki sąd jest w ogóle sprawiedliwy. To więc teraz bomba – wspominałem o tym już w paru wpisach, powtórzę i tu. Możliwe jest przypisanie komuś swego grzechu. Ty możesz odpowiadać za winy wrogiego czarownika, który ci je przypisze. Tak, niestety. ALE, warto wołać o sprawdzenie sprawy i sprawiedliwość… Jednak jeśli się do nich przyznasz, to jesteś winny. Masakra.
Ten fakt – manipulacji zapisami ksiąg doprowadził mnie do takich wniosków, jak:
- Proces sądu po śmierci jest realizowany przez istoty odpowiedzialne, które są dalekie od nieomylnych;
- IZRA-EL – WALCZĄCY Z BOGIEM – NALEŻY „WALCZYĆ” O SWOJE przed Bogiem; zło silnie argumentuje za posiadaniem prawa do popełniania zła wg zasad ich wiary;
- Kwestia losu pojedynczej duszy NIE zatrzymuje istnienia całego świata – jest to tylko w miarę zautomatyzowany proces, występujący we Wszechświecie, podlegający swym prawom i realizowany przez istoty odpowiedzialne;
- Sąd Ostateczny jest związany ze zmartwychwstaniem DUSZ, sąd po śmierci jest uproszczonym biurokratycznie procesem „na szybko.”
Inne sposoby PRZETRWANIA? A Bóg wie.
Biorąc pod uwagę omylność, wyczekiwanie płaczu i złamania się zatwardziałości zła w człowieku przez Sądzących, prawdopodobnie istnieje droga na oszukanie ich. Na ile jest to możliwe, nie wiem; i tak bym, pomimo wszystko, nie powiedział, bo proces jest i miłosierny, i sprawiedliwy. Zaś co do surowości przykazań… Cóż, one po prostu mają sens, który troglodycki lub uczyniony prostackim umysł może wstępnie nie rozumieć.
(29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie. – Mt 11:29-30.
Zło przegrało, ale kłóci się na realnych Zasadach Prawa Boskiego o swoje prawo do KAŻDEJ kolejnej duszy. Nie daj mu argumentów w Jedynej Grze – kłótni Upadłego z Bogiem.



