Tożsamość Antychrysta. Przesłanie na Nową Erę

Tożsamość Antychrysta. Przesłanie na Nową Erę

Podczas gdy jedni wypatrują antychrysta w osobie kolejnego polityka (którzy bardzo często mają licznych wrogów nawet wśród pogan, co przeczy definicji antychrysta), inni wypatrują „czy to już ten papież”, jeszcze inni hipstersko wyczekują jakiś islamskich mesjaszów lub kosmitów jako antychrysta, sam uważam że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, i jak to bywa – zarazem znacznie prostsza, przynajmniej w pewnym sensie.

Niedawny upadek, a raczej upublicznienie materiałów jednoznacznie deklarujących przynależność do strony upadłej przez jednego z jeszcze niedawno gorąco polecanych przeze mnie blogerów, dał mi do myślenia, i niektóre rzeczy się mi rozjaśniły, tworząc coraz bardziej wyraźny obraz.

space_web


Antychryst będzie uwielbiany przez ludzi. Będzie obrazem „dobra”, rzeczy właściwych, miłości, pobożności, świętości, lecz w wypaczonym znaczeniu, będąc najsilniejszym zwiedzeniem. Zjednoczy całą ludzkość (wszystkie dzieci boga tego świata, zwanego m.in. szatanem) w pokoju ku dobrobytowi, technologii, adoracji siebie i ludzkości, będzie wskazywał na człowieka, pojawi się takie ludzkie podejście na świecie, poganie będą zachwyceni, a zatwardziałe serca zgorzkniałych pogan rozmiękną ku „dobrym energiom”/”pozytywnym wibracjom” światowej koegzystencji ludzkości w miłości. Jestem przekonany, że miłość ta będzie miłością nie tylko samego siebie, lecz także i innych ludzi, miłością do drugiego człowieka, miłością do człowieka.

Węgiel ma 6 protonów, neutronów i elektronów. Na związkach węgla oparte jest całe życie na ziemi (wszystkie związki organiczne), jak i cała cywilizacja człowieka – węgiel kamienny (również do produkcji prądu elektrycznego), benzyna, ropa, oleje, asfalt, grafit, diamenty, a w bliskiej przyszłości jeszcze grafen…
Alkohole to też związki węgla. Węgiel otacza nas wszędzie.

(18) Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć. – Ap 13:18

Ktoś może być oburzony tym, co piszę. Zanim jednak w oburzeniu wyłączysz stronę i swoje myślenie, spróbuj analizy faktów… Pogańskie systemy takie jak chociażby katolicyzm, new age, humanizm, hinduizm… Czyż nie sławią miłości ludzi? Czyż nie krytykują egoizmu, narcyzmu, miłości własnej, narkotyku dnia dzisiejszego? Już dzisiaj jest ogromna pogańska opozycja wobec oczywistych wad większości społeczeństwa. Doktryna antychrysta – skoro może zwieść i wybranych (Mt 24:24), musi być bardziej zwodnicza, niż choćby katolicyzm, który obecnie głosi taką miłość absolutną, miłość demoniczną, bo do zła, bezwarunkową.

(24) Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.  – Mt 24:24

Większość społeczeństwa dzisiaj jest pozbawiona jakiejkolwiek wiedzy, ani nawet zdania; błąka się pomiędzy pogaństwem, a… pogaństwem, rzadko kiedy łapiąc jakąś wyrwaną ideę z Biblii. Większość społeczeństwa w obecnym porządku świata, była i jest poganami profanami: poganami tak jakby biernymi, zwodzonymi co do tego w co wierzą (jednym z najlepszych przykładów są katolicy, którzy wbrew wszelkiej logice, wszelkim dowodom i porównaniom ich poczynań z Biblią, wierzą, że są „chrześcijanami”); ta większość jest polem do energetycznego żeru dla m.in. katolickiego kleru, (katolickich magów/kapłanów), mówiąc bardziej po ludzku, za przywodzenie ich do demonów i spuszczanie na nich tych wszystkich przekleństw jakie idą za katolicyzmem, dostają „bonusy” od demonów (wrogich bytów z innych wymiarów). Spodziewam się, że przed erą Antychrysta ta większość wymrze, zaniknie. A przynajmniej, nie będzie już taką większością, dzięki „budzeniu świata” przez gorliwych trutherów, mniej lub bardziej świadomych robotników nowej ery.

Tak więc podczas ery Antychrysta, raczej większość ludzi będzie już świadoma, oczywiście tajemnic swego pogaństwa. Tej tajemnej doktryny tajnych stowarzyszeń – przynajmniej w pewnej części.

Już dzisiaj można z łatwością poznać wiele „wiedzy” magicznej, która w poprzednich wiekach była praktycznie niedostępna przeciętnemu człowiekowi. Dziś może ją znaleźć nie tylko w jakiejś księgarni – wystarczy, że wyjmie telefon i włączy internet…

To rozdanie internetu, wiedzy tajemnej itp. ludziom jest potężnym narzędziem i eksperymentem,  i rzeczywiście aktem desperacji wroga. Nie wiem, czy szatan chce się pokazać na koniec czasów, ile ludzi wyedukował w swoim zwiedzeniu i w rzeczach dla ludzi nieprzeznaczonych, czy może zdaje się elitom, że będą mieli większe szanse w walce ze Świętym Izraela i Jego Synem, Jezusem Chrystusem Nazareńskim…

Tak czy inaczej, już przegrali. Oczekują na Sąd, a raczej na egzekucję. Jednak wiadomo – część głupców im wierzy i uwierzy jeszcze.


Jako, że Antychryst nie będzie miał najprawdopodobniej wrogów wśród pogan*, lub przynajmniej będzie ich niewielu i będą oni tylko przez krótki, początkowy okres rządów Antychrysta. Po tym można poznać fałszywego antychrysta, który będzie miał wrogów wśród pogan. Przykładem takich ludzi są typowani przez niektórych amatorów „spisków” i samozwańczych „biblijnych” guru na antychrysta politycy, jak np. Obama, Putin, Trump. Osobami, które jak dotąd były najbliższe cechom antychrysta, są jan paweł II oraz obecny katolicki pontifex maximus („najwyższy budowniczy mostów”), franciszek.

Co do samego Antychrysta dalej. Niektórzy spodziewają się, że autorytet Biblii zostanie podważony w celu zwiedzenia chrześcijan poprzez spektakl przybywających do nas kosmitów, pokazujący „prawdę”, lub mówiących, że Biblia została jakkolwiek zmanipulowana, inni mówią, że zostanie to zrobione przez rzekomo nowo-odkryte manuskrypty, pokazujące nam, że tak naprawdę, źle zrozumieliśmy treść Biblii / Biblia została zmanipulowana, i w niej chodzi tylko o wzajemną miłość i tolerancję wszystkich ludzi. Takie zwiedzenie i stek bzdur przeczący nauce, historii i logice jest prawdopodobny. Jednak…

Co jeśli zwiedzenie będzie oparte na tym co było od (niemal) zawsze? Na co niekoniecznie trzeba project blue beam, tworzenia idealnie sfałszowanych manuskryptów (i liczenia, że ktoś w nie uwierzy), lecz zamiast tego – zastosowaniu rzeczy, o której większość (jeśli nie wszyscy) słyszeli, na czymś, co każdy może spróbować i zbadać samemu?

Tak, chodzi mi o okultyzm. „Wiedzę”, gnostycyzm, okultyzm. Astrologię, astroteologię (kult gwiazd). To w sumie pasuje też do kosmitów i spółki…

(15) Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, (16) abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety, (17) czy w kształcie jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, czy w kształcie jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebem, (18) czy w kształcie czegokolwiek, co pełza po ziemi, czy w kształcie jakiejkolwiek ryby, która jest w wodzie pod ziemią, (19) i abyś, gdy podniesiesz swoje oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, cały zastęp niebieski, nie dał się zwieść i nie oddawał im pokłonu, i nie służył im, skoro Pan, twój Bóg, przydzielił je wszystkim ludom pod całym niebem. – IV Mojż. 4:15-19

… lecz do tego świat zmierza.


Biblia ma rację, stojąc z Biblią, mamy rację. Wszelka nauka demonów, od ojca kłamstwa, jest kłamstwem. Przyjdzie czas na rozliczenie się z kłamstwami i bezbożnością astrologii (która w pewnym stopniu działa, tak samo jak i wrogie duchy działają, i tak samo realnie jak nasz Bóg, Najwyższy, ich unicestwi) na tej stronie.
Póki co jednak, chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie roi sobie, że służy Bogu Biblii, jednocześnie podważając autorytet Słowa, negując kanon, dodając do niego, odejmując, mieszając lub sugerując, że coś takiego zostało dokonane (sugerując coś takiego, przeczy już nie tylko istocie chrześcijaństwa (biblijnego), lecz i historii / nauce i ogromowi starożytnych kopii ST czy NT.

Nie stojąc z Biblią stoisz z całą resztą pogańskiego świata przeciwko Bogowi Biblii. Zasługujesz na śmierć + śmierć drugą i jeżeli nie będziesz pokutować, dosięgną cię.
Pokutuj teraz.
Powyższe wezwanie jest oczywiście wezwaniem do tych, którzy nie popełnili grzechu śmiertelnego. Czyli np. nie zbluźnili przeciwko jasnemu przejawowi Ducha Bożego, nie wyrzekli się wiary w Chrystusa (Syna Najwyższego, Jezusa Nazareńskiego) po wcześniejszej pokucie i uwierzeniu w niego.
Wezwanie do Armii Najwyższego.

(3) Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa. (4) Żaden żołnierz nie daje się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał. (5) Bo nawet jeśli ktoś staje do zapasów, nie otrzymuje wieńca, jeżeli nie walczy prawidłowo.- 2 Tm 2: 3-5


Chrześcijaninie, czy jesteś gotowy?

Mogą nas nazywać zwierzętami, mogą nas nazywać zacofanymi, reliktami poprzedniej ery. Mogą na nas pluć i traktować jak zwierzęta, wyśmiewać jako idiotów, mieć za chorych psychicznie. My bądźmy wierni Biblii. 66 Ksiąg, tworzących wewnętrznie spójną, wewnętrznie zgodną i samo-uzupełniającą się Biblię, Księgozbiór zgodny z logiką, historią i nauką.

Prawda nie może i nigdy nie będzie łączyć. Prawda zawsze dzieliła i będzie dzielić. Dlaczego tak jest? Bo Prawda jest jedna, selektywna, ocenia, potępia. Prawdą jest świadomość ludzkiej natury. Człowiek w genach ma zło dzięki swoim przodkom z ogrodu Eden. Człowiek jest z natury zły, i Biblia JEST zaprzeczeniem człowieczeństwa, cielesnej natury ludzkiej (gr. sarks),(666), i dlatego właśnie jest DOBRA i WŁAŚCIWA, bo ludzkość jest złem.
Prawda pokazuje ludziom ich błędy. Pokazuje rzeczy, które woleliby ukryć. Rzeczy, których się wstydzą, pokazuje ich złe postępowanie, ich pełnię zła, której nie chcą! W ich sercach bowiem włożona jest świadomość, od której nie uciekną. Świadomość, że jest dobro, dobry Bóg, a oni grzeszą, błądzą. Pragną więc dobra, ale ich natura światowa ciągnie ich do zła. Maskują więc sobie cały świat kłamstwami… Lecz Prawda burzy ich iluzje. Dlatego Prawda dzieli. Prawda rodzi nienawiść. U złych rodzi nienawiść wobec tych, którzy prawdę głoszą, u świętych rodzi nienawiść wobec zła, grzechu, błędu, kłamstwa. Prawda jest jak Słowo Boże, bo Słowo Boże jest Prawdą, i oboje są jak miecz, tną i dzielą.

Odpadną wszyscy, którzy nie przyjęli miłości Prawdy (2 Tes 2:8-12). Miłości Prawdy, czyli Biblii. Jeżeli jeszcze dziś nie jesteś gotowy być uznany/a za wroga publicznego, wroga świata, wroga ludzkości, wroga „postępu”, ale i wroga tradycji świata, wroga kultury świata, wroga „ewolucji” ludzkości i „dążenia do stania się bogami” przez ludzkość, natychmiast pokutuj i nawróć się do Biblii. Nie tylko tak nas określą, lecz i wzgardzą nami, i, jak było kiedyś, będzie i jest znów – będą nam wmawiać, że to oni rozumieją Biblię, lecz oni nie widzą nic więcej, niż propagandę ich ojca – ojca kłamstwa, który ich zwodzi od początku (J 8:43-46).
Każdy, dla kogo Biblia i Bóg Biblii nie jest najważniejszą Sprawą, odpadnie od wiary i pójdzie na śmierć (śmierci). To tylko kwestia czasu.

(8) A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. (9) A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, (10) i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. (11) I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, (12) aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości. – 2 Tes 2: 8-12

(43) Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego. (44) Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. (45) Ponieważ ja mówię prawdę, nie wierzycie mi. (46) Któż z was może mi dowieść grzechu? Jeśli mówię prawdę, dlaczego nie wierzycie mi? – J 8:43-46

Bez względu na to, czy do końca tego chorego horroru theatrum mundi (teatru świata) zostało 200 parędziesiąt lat (niemal niemożliwe by więcej), parędziesiąt lat, paręnaście czy po prostu kilka, musimy stać. Stać, i trwać. Stać na swojej pozycji i swoim miejscu, nie tracąc jednak tego, co już osiągnęliśmy (Flp 3:13-16). Cały czas jednakże działając. Walcząc, pracując. Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska (IV Mojż. 25:4; 1 Tm 5:18), młócącemu. Musimy być efektywni i wytrwali.

Każde kolejne ataki demoniczne na każdego z chrześcijan, każde kolejne dziwne i niefortunne zbiegi okoliczności, kolejne kuszenia różnymi możliwościami czy sytuacjami, niech będą sygnałem i wzmocnieniem, że wróg walczy przeciw nam; niczym więcej, ani mniej.

Stoję tu dziś i jestem szczęśliwy, że Bóg mój, wielki Bóg Izraela (który Go niemal cały odrzucił, jak i później większość chrześcijaństwa) dał mi tą łaskę. Tak, stoję i mówię, mówię, bo co tu piszę, jestem gotów wygłosić w twarz każdemu człowiekowi, jak i całemu zgromadzeniu. Stoję więc dumny. Dumny z tego, że będąc wierny Biblii, jestem z moim Bogiem wbrew całemu światu. Niech mnie nazwą mnie dowolną nazwą, niech ogłoszą pseudo-wyniki pseudo-badań pseudonaukowych, że wierzący w Natchnienie i literalny przekaz 66 Ksiąg Biblii są szaleńcami, proszę bardzo, będę stał, gdzie stoję. Niech mówią, że nie rozumiemy Biblii – naprawdę, niech mówią, co chcą, i tak ich świat jest pełen ich kłamstw i bzdur, kolejne bzdury nic nie zmienią. Prawdziwych chrześcijan mogą powstrzymać tylko zabijając, ale tym tylko dadzą nam przepustkę do odpoczynku, snu do czasu, gdy ich świat zostanie zniszczony.
Stoję więc i mówię – śmierć pogańskiemu światu! Śmierć pogańskim bogom i ich kulturze, tradycji, narodom, czy też jednej nacji dzieci świata. Śmierć pogaństwu. Święty Izraela walczy za nas. Nigdy z Nim nie wygrali. Nigdy nie wygrają. Już przegrali. Jeśli o tym zapomnieli, przypominajmy. Nadchodzi czas, gdy sami to zrozumieją.
Stoję przeciw światu i będę stał, choćbym był ostatnim wiernym Biblii człowiekiem na powierzchni tej planety, przeklętej grzechem jej nie tylko ludzkich mieszkańców. A to wiem, że nie jestem sam, i nawet gdybym miał tu stać do ostatniej godziny, nie będę sam. Jak bowiem Bóg zachował sobie wiernych za czasów Eliasza (1 Krl 19:18; Rz 11:2-5), tak i teraz wiem, że Bóg zachował sobie wiernych sobie w tych czasach i zachowa. Garstkę tych, którzy nie zgięli kolan przed baalem.

(13) Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, (14) zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie. (15) Ilu nas tedy jest doskonałych, wszyscy tak myślmy; a jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi; (16) tylko trwajmy w tym, co już osiągnęliśmy. – Flp 3:13-16

(18) Albowiem Pismo mówi: Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska, oraz: Godzien jest robotnik zapłaty swojej. – 1 Tm 5:18

(18) Zachowam w Izraelu jako resztkę siedem tysięcy, tych wszystkich, których kolana nie ugięły się przed Baalem, i tych wszystkich, których usta go nie całowały. – 1 Krl 19:18

(2) Nie odrzucił Bóg swego ludu, który uprzednio sobie upatrzył. Albo czy nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak się uskarża przed Bogiem na Izraela: (3) Panie, proroków twoich pozabijali, ołtarze twoje poburzyli; i zostałem tylko ja sam, lecz i na moje życie nastają. (4) Ale co mu mówi wyrocznia Boża? Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem. (5) Podobnie i obecnie pozostała resztka według wyboru łaski. – Rz 11:2-5

Od początku poganie ufali „obym”. Bytom z innych wymiarów, demonom, upadłym aniołom, gwiazdom. Nigdy się to nie zmieniło. Słudzy Najwyższego zaś, służyli Temu, który jest ponad gwiazdami i tym wszechświatem.

Drogi czytelniku, czy to rozumiesz, czy nie, trwa wojna. Od Ciebie zależy, czy postanowisz wyjść z przegranej pozycji, na której jesteś.
Z Tobą czy bez Ciebie, Święty Izraela i Jego Lud wiernych pokona pogańską ludzkość.

(32) Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; (33) ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie. (34) Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. (36) Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego. (37) Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. (38) I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. (39) Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je. (40) Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał. (41) Kto przyjmuje proroka jako proroka, otrzyma zapłatę proroka; a kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, otrzyma zapłatę sprawiedliwego. (42) A ktokolwiek by napoił jednego z tych maluczkich tylko kubkiem zimnej wody jako ucznia, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej. – Mt 10:32-42

%d blogerów lubi to: